wiesniak842 napisał(a):

|
Najlepszym dowodem na to, ze to nie wina samych pilkarzy sa statystyki ktore wrzucil fansorina.
|
Straciliśmy w tym sezonie 50 bramek. Lechia i GKS odpowiednio 34 i 35, Górnik Łęczna 29. To jest przepaść. Jak graliśmy z obroną stojąco nisko, to popełnialiśmy katastrofalne błędy, natomiast granie wysoko Urygą, Łasickim czy Józkiem to jest samobójstwo. Wniosek z tego jest taki, że obrona jest cała do wymiany. NIESTETY z powodu wiążących nas z tymi zawodnikami kontraktów, skład ten znacząco się nie zmieni na przyszły sezon. Pozostaje nam chyba tylko dać na tacę za jakiegoś trenera, który coś z tych chłopów ulepi sensownego.
Uryga - 2026
Colley - 2025
Jaroch - właśnie przedłużony(?)
Łasicki - właśnie przedłużony(?)
Szot - 2025
Satrustegui - wylot
Junca - wylot
Krzyżanowski - 2025
O ile sami nie zrezygnują, to raczej ciężko spodziewać się w tej formacji rewolucji. Moim zdaniem na dzień dobry potrzebny jest jeden środkowy, szybki, zdecydowany stoper, który z miejsca wywali ze składu Urygę/Colleya i boczni obrońcy do pierwszego składu, których Jaroch, Krzyżanowski i Szot będą naciskać.
Jeśli to się nie zmieni, to w przyszłym sezonie znowu stracimy masę bramek, a o ile mniej ich zdobędziemy bez Angela, to nikt nie jest w stanie przewidzieć.