Karherop napisał(a):

Mało znany fakt: Starzyński i Młyński grajac relatywnie mało (jakieś średnio 40% możliwego czasu gry) na wiosnę mają lepsze statystyki (3 gole, 2 asysty) niż wszyscy nasi skrzydłowi razem wzięci na wiosnę (Alfaro, Bregu, Baena, Villar - 2 gole i 2 asysty.
I ktoś potem Rude powie że zespół się rozwija..
Znajdź lepszego zapchajdziure który obskoczy 3 pozycję i będzie w wieku w którym jeszcze może się rozwinąć.
W 1 lidze masz w klubach lepszych od nas takich gości na pęczki.
No chyba że chcemy (i mamy tyle kasy) w tym oknie sprowadzić 20 zawodników, to ok. Szota też można wymienić.
Jak sobie rzucimy okiem to Szot w tym sezonie nie opuścił żadnego spotkania w którym Wisła wygrała. Może bezwartościowa - ale jednak zależność. Chłopak trochę dawał drużynie swoim zaangazowaniem.
Wisła bez Szota : 6 remisów - 2 porażki
Z 8 porażek w jakich brał udział Szot to w 5 przypadkach wchodził na boisko gdy Wisła już przegrywała.
|
Szotowi wypominają głównie łamanie linii spalonego, zupełnie ignorując fakt, że gość było miotany po pozycjach nawet nie z meczu na mecz, ale w trakcie meczu. I tak podziwiam chłopa za to, że jakoś to ogarnął, bo jeśli komuś się wydaje, że takie przejście z lewej na prawą obronę i vice versa w trakcie gry to pikuś, to chyba sobie nie zdaje sprawy na czym polega gra na tych pozycjach.
W normalnym klubie grałby na swojej pozycji i się rozwijał, u nas bez żadnego szemrania i jakiejkolwiek stabilizacji potrzebnej dla rozwoju zawodnika w jego wieku robi co mu każą dla dobra drużyny i pewnie nawet nie jest w stanie określić swojej normalnej pozycji.