Wyświetl pojedynczy post
Witalis
Senior Member
 
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1978
Stary 27.05.2024, 08:21
https://forumwisly.pl/showpost.php?p...&postcount=431


Markus napisał(a):
Na razie mamy za sobą dopiero dwa mecze o stawkę Rude jako trenera Wisły. To bardzo mało, za mało, by silić się na jakieś podsumowania czy kompleksową analizę jego wizji gry. Niemniej można zauważyć kilka różnic w stosunku do tego, co było za Sobolewskiego. Oto kilka z nich:

1. Defensywa, pressing i odbiór piłki - widać, że Hiszpan stawia mocno na jak najszybsze odzyskiwanie futbolówki i atakowanie rywali wysokim pressingiem. Nie jest to incydentalne, tak ma grać jego Wisła. Zespół presuje i próbuje aktywną grą bez piłki przecinać próby rozegrania futbolówki od obrony przez przeciwników. Zapewne dlatego dalej stawia na Alfaro, który jest najlepszy w tym elemencie z naszych piłkarzy ofensywnych.

Doskok do rywala również jest szybszy i aktywniejszy, zawodnicy mają bardziej pilnować krycia i bliżej się ustawiać, co jednak na razie wychodzi różnie. Goku się w to w ogóle nie angażuje, Sapała głównie tylko pozoruje ciężką pracę w odbiorze i asekuracji. Nie zawsze chce mu się ruszyć cztery litery nawet wtedy, gdy aż się o to prosi. Bardzo ładnie za to pracuje w pierwszych meczach rundy wiosennej Duda, aktywny w asekuracji i destrukcji.

Za Sobolewskiego wyglądało to inaczej: pressing w niektórych meczach był incydentalny, zwykle mało aktywny, formacje nie pilnowały odległości, doskok wyglądał bardziej pasywnie. Sobolewski nie miał nic przeciwko temu, by nasz zespół bronił się głęboko na własnej połowie, czekając na jakąś okazję do kontry, czym między innymi przegrał nam najważniejszy mecz w minionym roku z Zagłębiem Sosnowiec.

2. Rozegranie piłki. U Rude Wisła wyraźnie ma więcej grać od przez środek (choć nie tylko), szukając okazji do prostopadłych i diagonalnych podań. Akcje budujemy krótkimi podaniami od tyłu, bez wykopów bramkarza nawet przy ostrym pressingu rywali. Centralną postacią rozegrania jest Carbo, którego niestety zabrakło z Tychami. On ma dostać piłkę (lub ją odebrać rywalowi w czym też jest bardzo dobry) i przede wszystkim zarządzać dostarczeniem jej do trzeciej tercji lub skrajnych pomocników czy podwieszonego pod Rodado Goku.

Gdy budujemy akcję skrzydłem, wykorzystując asymetryczne ustawienie zespołu skrajny pomocnik schodzi bardziej do środka robiąc miejsce wyżej grającemu skrajnemu obrońcy i tworząc przewagę w danym sektorze boiska. Generalnie skrajni obrońcy mają angażować się w ofensywie.

Za Sobolewskiego wyglądało to inaczej, Wisła skupiała się na całkowicie bezproduktywnym wymienianiu podań wszerz i do tyłu, próbując finalnie dostarczyć piłkę na skrzydło skąd miało następować dośrodkowanie. Były mecze w których nawet nie podejmowaliśmy prób wykonywania prostopadłych podań.

3. Wspomniane asymetryczne ustawienie zespołu. Nie zawsze jest ono stosowane, było ze Stalą, nie było z Tychami. Zapewne dlatego, że w tym drugim przypadku zabrakło w drużynie Krzyżanowskiego. Chyba ta sytuacja nieco przerasta Jarocha, który kompletnie nie czuje jak ma się ustawiać w tym asymetrycznym ustawieniu, gdy gra nieco cofniętego bocznego obrońcę. Warto zauważyć, że w trakcie meczu Wisła zmieniała stosowanie tego ustawienia ze strony prawą na lewą lub odwrotnie.

Oczywiście Sobolewski nie sięgał po tego typu rozwiązanie.

4. STG - w defensywie piłkarze kryją u Rude aktywniej pod naszą bramką, nie zawsze jest to tylko krycie strefowe (z Tychami było i krycie indywidualne rywali). W ofensywie jeden rzut wolny przyniósł bramkę. Rzuty rożne nie są wykonywane według jednego schematu, podczas nich z tyłu zostają szybcy i niżsi zawodnicy, a nie tak jak za Sobolewskiego czasem Colley. Brakuje jednak teraz prób wymuszania SFG przed polem karnym rywali, co słusznie zauważył Fra Mat w innym temacie.

Jak wyglądała organizacja stałych fragmentów gry i ich jakość za Sobolewskiego chyba nie muszę dalej przypominać.

5. Zarządzanie meczem i reagowanie na sytuację na murawie. Tutaj zmiana jest ogromna. Rude zmienia piłkarzy, gdy zawodzą lub mają długi okres słabej gry. Czyli za to co sobą prezentują, a nie dlatego, że ma taki zwyczaj. Ostatnio z Tychami wymienił rzeczywiście tych, którzy prezentowali się najsłabiej. Nie czeka ze zmianami do samego końca, nie wymienia jak Sobolewski często tych samych, których wymienia zwykle na te same nazwiska, których wpuszcza w nich miejsce zawsze - najczęściej dopiero w okolicach swojej ulubionej 70 minuty, albo i później, jak się zagapi.

Kiedy gra się nie układa, Rude reaguje, zarządza zmiany w ustawieniu: tutaj znów jaskrawy przykład mieliśmy z Tychami, kiedy widząc co się dzieje nakazał Urydze przenieść się w rejon pola karnego rywali, by miał kto zbierać górne piłki. Przynajmniej stara się coś robić i korygować, za Sobolewskiego jak mieliśmy jedną taktykę i ustawienie, tak mieliśmy ją od pierwszej do ostatniej minuty meczu, choćby się wszystko waliło i paliło.

6. Praca z zawodnikami i ich rozwój. Tutaj mamy na razie bardzo mało danych, nie wiemy też w jakiej fazie mikrocyklu są poszczególni gracze. Nie ulega wątpliwości, że póki co na treningach z nim bardzo mocno skorzystał Duda, który dziś gra o wiele lepiej niż grał kiedykolwiek za Sobolewskiego. W trakcie sparingów dużo lepiej prezentował się też Gogół, szkoda, że złapał kontuzję. Hiszpan mnóstwo uwagi poświęca taktyce i pracuje nad nią z zawodnikami, o czym oni sami mówią. Powinno to procentować zwłaszcza u naszych młodych. Niestety, jak widać szczególnie po Jarochu, niektórzy mają problem z przestawieniem się do jego wizji gry, wyraźnie potrzebując na odnalezienie się więcej czasu.

Kompleksowa analiza
jego wizji gry
asymetryczne ustawienie zespołu
gaza mikrocyklu
doskok do rywala szybszy i aktywniejszy
Odpowiedz cytując