|
Od początku eksperyment z zatrudnieniem chłopa z Kostaryki bez doświadczenia trenerskiego w profesjonalnej piłce był podejrzany i to pisałem od samego początku.
Za co byłem mocno krytykowany, chociażby przez Markusika.
Jego działalność w ostatnich miesiącach należy wyjaśnić.
To wygląda na działalność opłacaną przez tych, którzy chcieli zarabiać na promowaniu hiszpańskiego szrotu w Wiśle, którzy wcisnęli do Wisły powiązanego z czasami Sarapaty Kikusia i sutenera z Kostaryki.
To są winni dwóch nieudanych sezonów i winni kolejnego sezonu w pierwszej lidze.
Stary trupie vel stary dziadzie,
Masz jeszcze coś do powiedzenia?
Jesteście zwykłymi opłacanymi frajerami, którzy z Królewiczem, z Billettierim, z Jażdżyną, z Władkiem w gumofilcach przy wsparciu neo-SKWK i reszty zniszczyliście Wisłę Kraków.
Ale to wszystko zaczęło się od fałszywego odnowienia na samym początku.
Od braku rozliczenia czasów Marzenki i jej ekipy, od promowania skompromitowanych osób oraz braku chęci do odbudowy Wisły.
Zatrudnienie Albercika to absolutny hit nr 1.
Nie rządy gangsterów, nie układ truskolaski, nie Puszcza 1:4, tylko Albercik udający trenera.
To ja mógłbym być trenerem.
Kmiecik tym razem dałby mi licencję jak Kikusiowi czy Albercikowi, bo oficjalnym trenerem Wisły w rundzie wiosennej był Kazimierz Kmiecik, a nie ten sutener z Kostaryki.
W rzeczywistości alfons podejmował decyzję z Kikuśkiem i z menedżerami przy akceptacji ze strony Jarosława Królewicza Zbawiciela z Hańczowej, bo Kmiecik był tylko posłusznym figurantem.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 26.05.2024 o godz. 21:04.
|