wolfy napisał(a):

Po drugie, kluby takiej jak Odra, Tychy etc. jednego sezonu walczą o awans żeby następnego bronić się przed spadkiem. Podawanie ich jako wzór jest niepoważne.
Gracze którzy prezentowali równą formę przez większość sezonu powinni zostać, o ile nas na to stać. Reszta w miarę możliwości powinna odejść. Pogrubiłem kluczową część zdania. Szczęśliwie tak się składa że kontrakty większości zostały tych którzy dobrze grali się przedłużyły.
Problem jest oczywisty i jest nią defensywa. Tutaj poza Colleyem i Jarochem nie ma nikogo kogo wartoby zostawić. Więcej - jeżeli planujemy grać Urygą, Łasickim, Szotem, Krzyżanowskim, Satrusteguim to lepiej od razu ogłosić bankructwo i zacząć od czwartej ligi.
|
Dokładnie tak. W pełni podzielam ten pogląd. Co do defensywy, moim zdaniem w całości jest do wymiany, niestety na pewno nie będzie na to środków i możliwości.
W tym kontekście zapowiedź przedłużania kontraktów szczególnie Łasickiemu uważam za jakieś kuriozum i wielką głupotę Królewskiego. A jako pierwszy do pożegnania powinien być chyba jeden z najgorszych kapitanów Wisły w historii Uryga, dyscyplinarnie - i to nie tylko dlatego, że przyznał się do swojej własnej nieudolności i nieprofesjonalizmu słynnym wywiadem, w którym wprost powiedział, że pozwalali sobie na brak gry na 100% i nie wkładanie nogi.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"