emjot napisał(a):

Eneko
Carbo
Junca
swoimi "występami" w ostatnich trzech meczach pokazali taką klasę, że szkoda gadać
i dzięki ich występom było (że przypomnę) 3-4, 2-5 i 0-3
i to dzięki nim potencjalne baraże poszły na spacer
równie dramatyczni byli Baena, Goku od pewnego momentu, Villar
więc twoja od czapy teoria jakoby Hiszpanie nie spier... tego sezonu mija się z prawdą
ps. oczywiście takie asy jak Sapała, Uryga czy Sobczak też mają swoje za uszami, ale ...patrz wyżej
ps. 2 inna sprawa to mag trenerski na lawie z zabójczą średnią 1,27 pkt na mecz
|
Nie zgodzę się z twierdzeniem, że w jednakowym stopniu zawodnicy tacy jak Rodado, Carbo, Alfaro w lidze zawalili sezon jak Uryga, Szot, Krzyżan, Sapała, Jaroch. Zwłaszcza zrównywanie Rodado czy nawet Carbo z cokolwiek innym w tym zespole jest mało poważne. Puchar Polski zostawiam już na boku.
Nie mówię, że Hiszpanie nie mają nic za uszami, zwłaszcza Eneko, Villar, Baena, Goku. To nie są żadni wybitni gracze, a Goku z pewnością jest potężnie przepłacony.
Niemniej, Hiszpanie wynosili czasem coś pozytywnego, mieli jakieś liczby. I nie przechodzili z uśmiechem obok meczu mówiąc potem bezczelnie, że nie grali na 100%, nie wkładali nogi, czy nie skakali do główek. W sferze zaangażowania i profesjonalizmu to nie oni pokazywali dno, lecz Ci drudzy wymienieni przeze mnie zawodnicy plus Józek (mimo w jego przypadku lepszej wiosny niż jesieni). Oni to mieli głównie liczby, ale kuriozalnych błędów na swoich pozycjach. Sobczak też w najważniejszych meczach bardzo zawodził.
Najgorszymi piłkarzami drużyny w tym sezonie nie byli Hiszpanie jako grupa, co nie znaczy że są bez winy - po prostu.
Teraz wedle Królewskiego potencjalnych zawodników do Wisły będzie wyszukiwał algorytm i sztuczna inteligencja, co już w ogóle sprawia, że jakakolwiek narodowość nie ma znaczenia, a rozmowy o niej w kontekście transferów stają się bezprzedmiotowe. Ci, którzy myślą, że jeśli odejdą Hiszpanie otworzy się okno na zatrudnianie większej ilości Polaków, mogą się mocno rozczarować. Pomijam już fakt, że ta większa ilość Polaków w przypadku Wisły i brak większej ilości Hiszpanów przyniósł półtora roku temu jesienią równie dużą kompromitację w lidze, a wcześniej spadek z Ekstraklasy.