Książę Palownik napisał(a):

Jeśli ktoś miałby dać 600k EUR to takich ofert nawet nie należy rozpatrywać. Sorry ale lepiej żeby za rok odszedł za darmo ale pomógł nam awansować w międzyczasie.
Jasne, można powiedzieć, że nie został zweryfikowany. To nie znaczy, że mamy go oddać za ochłapy.
|
Piłkarz z pierwszej ligi jest praktycznie bezwartościowy. Więc taka byłaby pewnie realna i maksymalna wycena, chociaż to tylko rok kontraktu. Nie ma absolutnie sensu w sprzedaży. Facet podpisze sobie na spokojnie kontrakt w zimie(pewnie Ekstraklasy i kluby pokroju Zagłebia Lubin), jeśli będzie chciał odejść.