|
Skoro niby jestem odklejony, to jak nazwać tych, którzy szukali trenera w Kostaryce, skoro tu na miejscu są o wiele lepsi?
Kto normalny szukałby trenera - amatora na drugim końcu świata?
Nasz Zbawiciel z Hańczowej z udziałem lizodupów z wiadomej organizacji i usłużnych krakowskich dziennikarzy.
Tradycyjnie, byłem przeciwko zatrudnieniu Albercika i co?
Miałem rację.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 25.05.2024 o godz. 14:53.
|