Po potwierdzeniu oficjalnej we wtorek, że 3 osoby, w tym Wiśnia trenowały z pierwszą drużyną to raczej nie należało mieć złudzeń.
Junca na skrzydle to raczej proszenie się o kłopoty. A Słonie nie są aż tak mocne by nie sprawdzić kogoś z rezerw.
Należy zakładać, że mamy jeszcze dwa mecze do zagrania
