Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1876
Stary 25.05.2024, 09:35
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Sprowadzasz wszystko do absurdu.

- Krzyżanowski powinien grać, ale w taktyce bez wahadłowych
- Puchar Polski nie musiał być odpuszczony, bo to żaden brak kadry tylko brak zaangażowania w ligowa młóckę
- w którym momencie zamiast Olejarki powinien przyjść doświadczony boczny obrońca? Po, czy przed przyjściem Rude?
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana? a może o wiele prostsza? Bez analitycznych dupereli, tylko ustawienie autobusu i kontry? Inni w ten sposób sobie poradzili?
Bzdury.
- Krzyżanowski zawala bez względu na taktykę, to samo było u Sobolewskiego. Na tym zresztą polega to mityczne "ogrywanie" młodych, że popełniają błędy na których teoretycznie powinni się uczyć, ale różnie bywa... Dlatego zajmują się tym zwykle drużyny środka tabeli, nie takie z celem sportowym, albo takie z naprawdę świetnym szkoleniem, które realnie mają kogo ogrywać i mogą nimi rotować mając kilku w szerokiej kadrze.
- kpisz sobie. Te kontuzje obrońców (zwłaszcza Jarocha) na pewno nie miały nic wspólnego z dodatkowymi meczami, z czego dwa po stokilkadziesiąt minut Z Chrobrym sami piłkarze przyznali że myślami byli gdzie indziej...
- kiedy miał przyjść obrońca zamiast Olejarki? Pewnie w okienku kiedy ściągaliśmy Olejarkę, myślę. Tak na logikę.
- taktyka powinna być bardziej wyrachowana, bez bzdur o krakowskiej piłce. A skład dobrany pod nią. I tu Cię zaskoczę - bardzo możliwe że wtedy trenerem nadal byłby Sobolewski, ale ustawiający drużynę tak jak potrafi, bez konieczności nabijania pustych statystyk posiadania piłki i "groźnych ataków". Ale Sobolewski mający grać jak Wisła Kasperczaka z materiałem jaki posiadamy - naprawdę, nietrudno było przewidzieć efekty...

Strasznie to marne co napisałeś FraMat, strasznie marne. Bo wychodzi że wszystko było zajebiście, tylko Rude zawalił taktyką. Super analiza, Królewski się pewnie pod nią podpisze.
Ale moim zdaniem było inaczej, awans wcale nie był najważniejszy. Zabrakło skupienia się na celu nadrzędnym, identycznie jak w sezonie spadkowym gdzie próbowaliśmy:
- grać krakowską piłkę ze słowackim trenerem
- ogrywać tabuny młodych i wygrać PJS
- awansować do pucharów
- grać w Pucharze Polski
- zarobić na sprzedaży kluczowych piłkarzy w połowie rundy
- zainwestować część pieniędzy w prospekty takie jak Colley i Fazlagić.

A przecież przez ostatnie dwa sezony walczyliśmy o utrzymanie niemal do końca!

Spoiler - nie udało się osiągnąć żadnego z celów Teraz przynajmniej mamy Puchar Polski i europejskie puchary o których wielu tak marzyło. Osobiście nie rozumiem co nam da jak nasi frajerzy poza Sosnowcem czy Głogowem zostaną ośmieszeni jeszcze na zakaukaziu, ale co kto lubi...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 25.05.2024 o godz. 09:54.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując