Karherop napisał(a):

Królewski: awans jest najważniejszy
Rude: awans jest najważniejszy
Piłkarze: awans jest najważniejszy
Forumowicze TWSD: awans jest najważniejszy
Wolfy: kłamstwem jest pisanie że awans jest najważniejszy
Kto z kogo robi idiote?
|
A jednak działania w klubie pokazują co innego, tak jak napisałem. Jeżeli awans byłby najważniejszy to wszystko musiałoby być mu podporządkowane. A nie było. Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem co napisałem, ale mogę prościej:
- Krzyżanowski nie powinien grać, maksymalnie ogony
- Puchar Polski powinien był być odpuszczony, bo nie namy kadry
- zamiast Olejarki powiniem przyjść doświadczony boczny obrońca
- taktyka powinna być o wiele bardziej wyrachowana itp itd.
Czyny, nie słowa.
Wielokrotnie przed sezonem pisałeś bzdury o tabunach młodych takentów które muszą dostawać minuty w pierwszej drużynie, a ja pisałem że nie bo awans jest najważniejszy. Jak widać myliłem się. Ważniejsze było liczenie na to że Krzyżanowski nauczy się bronić, no bo ile razy pod rząd może nie wrócić do obrony? Skończyło się na 7-miu straconych punktach. Mogło być 8, ale Niepsuj nie trafił sam na sam po tym gdy nasz megatalent odprowadził go wzrokiem.
Teraz połowa tych punktów załatwiłaby sprawę.
No ale awans jest najważniejszy

Tylko taki wywalczony naszymi młodymi chłopakami.
To kto z kogo robi idiotę?
@MaLk - są też cytaty z Królewskiego (a to on decyduje) o AI w zarządzaniu klubem, że to wielkie laboratorium, o tym że nawet jak trener będzie wygrywał ale bez stylu to go zwolni (sparafrazowane przez Sobolewskiego jako "nie sztuką jest wygrać byle jak" po kolejnej porażce czy tam remisie). Jest dużo cytatów z Królewskiego.
Podobnie piłkarze opowiadający że "awans jest najważniejszy, ale puchar to ich marzenie" po olaniu kolejnego meczu w sezonie. Ja nie zauważyłem w meczu z Chrobrym żeby awans był najważniejszy. Nie widziałem żeby Sobczak wykonując karnego z Sosnowcem podchodził do niego jako kroku do najważniejszego celu w sezonie. Krzyżanowski bardziej dbał żeby mu się fryzura nie popsuła niż o odebranie piłki. Można tak długo. Są wyjątki, nie mam wątpliwości że Duda, Carbo, Alfaro, Baena i Rodado dawali z siebie wszystko żeby awansować, ale generalnie to graliśmy jakby awans był już zaklepany.
Z kibicami też jest ciekawa sprawa, są tutaj tacy którzy graliby połową składu rezerw bo to super młode talenty i TRZEBA je ogrywać, w temacie o Pucharze Polski pultali się od początku Ci dla których "to tylko kilka meczy więcej". Też chyba awans nie był dla nich najważniejszy..
Paradoksalnie, co dla Rude jest najważniejsze ma najmniejsze znaczenie. Jak mu piłkarze mecz odpuszczają bo za chwilę ich wymarzony mecz w pucharze to ma ograniczone pole manewru, zwłaszcza jak właściciel zrobił już tour medialne z okazji przejścia kolejnej rundy. Ale wygranie PP i to jeszcze pierwszoligowcem to bardzo solidny wpis w CV, podczas gdy awans robi trzech trenerów rocznie i większość z nich traci pracę jeszcze w następnej rundzie...
Wiesz dlaczego jedyne miarodajne sondaże są anonimowe? Bo twarzą w twarz większość powie to co myśli że powinno się powiedzieć. Zapytany czego powinno być więcej w telewizji powie że kultury wysokiej, a nie kabaretów, teleturniejów i oper mydlanych.
Napisanie czy powiedzenie że awans jest najważniejszy nic nie kosztuje. Ba, nie można powiedzieć inaczej. Tyle że to u nas puste deklaracje.
Awans jest najważniejszy, ale puchar to marzenie
