|
Nie oszukujmy się, ziści się jeden z dwóch scenariuszy:
1. Wygrywamy, ale żaden z kontrkandydatów do miejsc barażowych nie potyka się o własne nogi i tak czy srak kończymy na 7/8 miejscu.
2. Zachodzi któryś ze scenariuszy dający nam miejsce w barażach, ale Wisła w swoim stylu zesrywa się na miętowo, oczywiście w najbardziej bolesny dla kibiców sposób czyli np. Termalica wyrównuje w 99 minucie.
Innej opcji bogowie 1 ligi nie przewiduja na niedzielę. Polecam zamiast meczu wyskoczyć na wycieczkę albo rower, tym natomiast którzy na mecz się jednak wybierają, polecam iść tam z kolegami w celach tylko i wyłącznie towarzyskich i darować sobie jakiekolwiek nadzieje, oczekiwania czy nerwowe przeglądanie flashscore'a.
|