MaLk napisał(a):

Ale decyzja o pozostawieniu go rozpatrywana z perspektywy użytkowników tego forum czy z perspektywy osób faktycznie podejmujących taką decyzję? Bo spodziewam się dosyć drastycznej rozbieżności między jednym i drugim rozliczeniem.
Po pierwsze - w tej słabo zawoalowanej "żaluzji" akurat chodziło mi o innego użytkownika tego forum.
Po drugie - oczywiście. Chodzi mi o rozliczanie według tego, co każdy tutaj indywidualnie deklarował, że oczekuje po Rude. Więc - pomijając główny aspekt, czyli to, że jak sądzę każdy oczekiwał awansu - jeśli ktoś deklarował, że spodziewa się krakowskiej piłki, to teraz go będzie pod tym kątem rozliczał, jeśli ktoś poprawy gry obronnej, to z tego, jeśli z rozwijania młodych zawodników, to z tego, jeśli z uwolnienia potencjału drzemiącego w Hiszpanach, to z tego, jeśli z wymyślenia sposobu na autobus stawiany przez przeciwnika, to z tego.
A nie, że nagle się okaże, że może i kompletnie nie wprowadził tego, co miał zdaniem danego forumowicza wprowadzić, ale ostatecznie np. awans wywalczył, więc się sprawdził
Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że od początku pisałem, że wynik jest najważniejszy. Mam łatwiej, niech się teraz inni męczą z ocenianiem jak się Rude wpasował w ich oczekiwania, szukając ratunku w spiskowych teoriach dziejów o sabotowaniu gry, spisku sędziów, fatalnych obrońcach czy statystykach (o ile akurat jakiekolwiek będą przemawiały na jego korzyść)
|
A jakie znaczenie (poza organizowaniem seansów nienawiści, z którymi nie czekacie nawet do końca sezonu) ma ocena czy Rude ma zostać hejterów którym się ulewa? To jest uczciwe pytanie, podobne zadałem Ogryzkowi.
Ja oceniam pod kątem interesu klubu, nie "zemsty", ulżenia swoim negatywnym emocjom etc. Podstawowym pytaniem - jak bardzo realne jest zrealizowanie awansu z takim składem? Niestety, takie rzeczy da się ocenić tylko po czasie. Ja od początku sezonu stwierdziłem że obrona to kpina i "ogrywanie talentów" wyjdzie nam bokiem. Z drugiej strony - nie da się ograniczyć kadry i poprawić obrony skoro na kontraktach są Colley, Uryga i Łasicki, chociaż dodanie do nich Satrusteguiego to był już strzał w kolano.
Można tak długo.
Pisanie że awans jest najważniejszy to kłamstwo - gdyby tak było to:
1) Odpuszczono by Puchar Polski, bo nie mamy kadry na dwa fronty
2) Odpuszczono by "młode talenty" poza minimum wymaganym licencją (żadnego forowania Krzyżanowskiego, żadnego Olejarki który nie młodzieżowcem w pierwszej lidze)
3) Nie eksperymentowano by z trenerem
4) Nie wymagano by ofensywnej gry
Dla Ciebie prywatnie może być jedynym kryterium, ale po ruchach w klubie tak nie wygląda...