Kurz napisał(a):

Chyba nie ma sensu spierać się o progres pod okiem Rude. Nie przeceniałbym roli trenerów. W Polsce w ekstraklasie i 1 lidze pracuje może paru, o których można powiedzieć kilka ciepłych słów. Tacy, którzy mogliby zrobić różnicę nie trafią do Wisły. Wszyscy spodziewaliśmy się tego, ze wiosna będzie trudniejsza i była. Dodatkowo nasze cipeczki źle znoszą presję i posypało się trochę kartek. Teraz przed klubem 3 zadania do wykonania. Znalezienie następcy Rodado, pozbycie się piłkarzy, z których usług właściwie nie korzystamy i takie przemodelowanie składu, żeby zyskać w grze obronnej i nie stracić w ofensywie. Nie wiem czy "geniusz" i jego AI podołają (raczej nie), ale nic innego nam nie pozostało.
Ze swojej strony podpowiem 2 drobiazgi. Sprowadźmy dobrego bramkarza "młodzieżowca" i porzućmy pomysł z Dudą na środku pola. Nawet Wisła może sprowadzić piłkarza, który będzie go przerastał (co nie powinno być trudne) i da nam jakieś liczby.
Jeśli uda się przeprowadzić powyższe i zakontraktować lepszy szrot od obecnego na kilku pozycjach, awansujemy do ekstraklasy bez względu czy trenerem będzie Rude, Srude czy mój kot.
|
Moim zdaniem idziesz ze skrajności w skrajność - trener jest ważny, ale faktycznie - rzadko ważniejszy niż wykonawcy.
Na drugiego Rodado bym nie liczył, za to obrońcy dużo lepsi niż obecnie - szczerze, uważam że trudno byłoby o gorszych. Chociaż jak znam życie to mogę jeszcze tych słów pożałować...