Wisła od 10 lat chce grać jakimś stylem ale jest za biedna na dobrych wykonawców bla bla bla. Kto w ogóle wymyslił takie usprawiedliwienie? Co to znaczy, że my chcemy grać jakimś stylem? My mamy przede wszystkim wygrywać i to jest sedno sprawy. Mówienie, że m dążymy do jakiegoś stylu to tania wymówka dla patałachów pokroju Wuja, Sobol, Rude i Zaskroniec.
Bo my wiemy co robić, my umiemy i wszystko robimy dobrze ale brakuje nam pilkarzy odpowiednich. Kto normalny tak by powiedzial? Kto normalny będzie napierdalał głową w mur 2 lata i oczekiwał, że ten mur rozwali?
W piłce chodzi o to aby wygrywać mecze i tak robi każdy, do tego dąży każdy. Uważam, że w Wiśle dorobiono ideologię do szukania wymówek. Tak samo jak szukanie świętego graala w postaci raz mlodych Polaków, raz w ogóle Polaków, teraz Hiszpanów, bo przecież pójście tylko w jeden kierunek może dać sukces. Teraz będzie to kierunek AI.
Ja osobiście mam już dość tego .......enia, że w Wiśle się chce jakoś grać i każdy wie co i jak ale brakuje pilkarzy odpowiednich. Majac normalnego trenera, ktory ma widze i IQ powyżej 50, to na spokojnie z obecnym składem, ogarnął by taką taktykę żeby te mecze wygrywać. Bo to nic nadwyczajnego z dużym budzetem w polskiej I lidze wygrać większość meczów.
A na wolfyego nie narzekajcie bo i tak bardzo ładnie się nauczył rozmawiać. Niemniej jak mówi przysłowie kto kąsał wcześniej ten teraz od kąsania inie.
Wolfy po meczu z Odrą 2 marca:
Cytat:
|
Karherop, FraMat, Jaroo1, MaLk - i co pajace? Nadal nie widać różnicy, co? Statystyka punktów z trzech meczy: Sobolewski: 0.33 pkt na mecz Rude: 2 pkt na mecz No nie widać różnicy, ni chuja.
|
Wolfy po meczu z Arką:
Cytat:
|
Jeśli odsiejemy hejterów takich jak Karherop, FraMat, Jaroo1 czy ciacho, którzy są bardzo aktywni - to nie jest już tak źle. Progres jest widoczny w wynikach, grze i taktyce. Statystyki które tak kłują w oczy niektórych to pokazują.
|