|
Rozwoju żadnego nie widać. Niektórzy widzieli po 3 meczach ale już się z tego zgrabnie wycofali.
Za Sobolewskiego graliśmy często dość prymitywnie - piłka do boku i wrzutka lub piłka do boku i niech jeden z Hiszpanów drybluje. Przynosiło to jakieś rezultaty z przodu ale generalnie nic nie zostało zbudowane.
Teraz ciężko powiedzieć co my chcemy grać. Niby coś w stylu krakowskiej piłki co już w samym założeniu jest skrajnym debilizmem ale cóż poradzić. My jak widać musimy wymyślać futbol na nowo.
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
|