|
Miał też plan B na wypadek braku sprzedaży klubu. Jak się później okazało plan B polegał na chwaleniu się w styczniu, że się kasy od Socios nie bierze i żebraniu w marcu o 1,5 mln żeby klub licencję dostał. Dobre te jego plany.
Mała wskazówka dla wtajemniczonych. Czy jeśli Królewski mówi w trybie przyszłym, obiecuje, mówi słowa - zrobię, mam, załatwię, będę miał, zobaczymy później, będziemy działać, obiecuję, napiszę, zrobię raport - to czy kiedykolwiek z tych .......onych obiecanek, cokolwiek się spełniło?
Przecież to są cyniczne zagrywki zawodowego oszusta, który po prostu wie jak się posługiwać słowem i jak lawirować.
Teraz banuje na X za rzekomą krytykę rodziny itd. Nie wiem bo tam nie siedzę ale raczej jest on od góry do dołu jechany i to go w....ia, psycha mu siada i banuje też ludzi, którzy są przeciwko jemu, a podają rzeczowe argumenty. A co twierdzi Królewski w wywiadach? On chce się przez X komunikować, on lubi dyskutować, dla niego to misja, rozrywka.
Co zdanie, co przychodzi rzeczywistość to co innego mówi/robi.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|