wolfy napisał(a):

.
@Karherop - były przytaczane statystyki pierwszej ligi: liczba kontaktów z piłką w polu karnym, posiadania piłki w trzeciej tercji, podań otwierających etc. W niemal wszystkich Wisła była na pierwszym miejscu.
Ty weźmiesz gole i punkty i to są jedyne statystyki jakie ogarniasz. To jest dyskusja bez sensu.
|
Jesli weźmiemy udział w zawodach kto więcej będzie miał posiadania czy kontaktów w polu karnym przeciwnika to bylibyśmy czołowa ekipa w Polsce. Pal licho, że akurat uczestniczymy w rozgrywkach w których liczą się inne wartości. Takie jak strzelone oraz tracone bramki.
Kuriozalne rozgrywki, prawda?
PS. Przytaczałem statystykę posiadanego prowadzenia w meczu jako dowód fatalnego zarządzania spotkaniami przez Rude to udajesz że nawet tego nie było 😂
PS.2. Od początku kadencji Rude, bardziej niż zdobywanie punktów interesowało go wprowadzanie swojego systemu gry. Mniej więcej po spotkaniu z Chrobrym się to skończyło, gdy się zorientował że nie stworzył samograja który na luzie będzie w czołówce i zespoły przeciwników przeciw Wiśle z łatwością potrafią się ustawić. Nie wiem czy dało się bardziej zlekceważyć te rozgrywki i przeciwników niż to co odwalił Rude na początku wiosny.
PS3. Trener Lechii powiedział że na ich szczęście Wisła zmieniła trenera i nie zostawiła Jopa, bo byłoby im trudniej wygrać ligę. Jakis komentarz?
Analizując postawę ligowych rywali Grabowski wspomniał o sytuacji Wisły Kraków. Zdradził, że jego zdaniem drużyna byłaby groźniejsza, gdyby pierwszym trenerem pozostał Mariusz Jop. Po odejściu Radosława Sobolewskiego prowadził on Białą Gwiazdę w trzech meczach, zaś wiosną postawiono na Alberta Rude, w którego sztabie znajduje się właśnie Jop.
– Wisła Kraków zasługuje na awans. Myślę, że rola sztabu jest kluczowa. Zwróciłbym tu uwagę na Mariusza Jopa w sztabie trenera Rude. Powiem szczerze, że cieszyłem się, że Mariusz nie został pierwszym trenerem Wisły Kraków bo wiedziałem, że mielibyśmy wtedy duże problemy, jeśli chodzi o tę rywalizację – przyznał Grabowski.
5 maja 2024