Wyświetl pojedynczy post
MMTS
Socios Wisła Kraków
 
Od: 11.2006
Skąd: 4 km od R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4042
Stary 21.05.2024, 13:37
Stelio napisał(a):Wyświetl post
Piłkarze też mają oczy, uszy i konta na twitterze. Widzą co prezes wypisuje, widzą jego meltdowny, że zdaje się nie panować nad sytuacją. Jeśli piłkarz widzi, że jego szef jest w panice i postępuje nielogicznie, to ta niezdrowa presja i poczucie niepokoju udziela się również im.

Serio nie byłbym zdziwiony gdyby zachowanie Królewskiego, to spoufalanie się i jednoczesne meltdowny na twitterku sprawały, że piłkarze mają głowy gdzie indziej podczas meczu.
Już nie chodzi mi o to, że analizują ego wpisy czy płaczą bo użytkownik cycki2137 w komentarzu pod postem meczowym nazwał ich wkładami do koszulek, chodzi bardziej o ten brak bycia ostoją spokoju w trudnych momentach.

Z drugiej strony taki Cupiał w szatni pojawiał się chyba tylko przy okazji jakichś większych sukcesów,, dzielił i rządził twardą ręką, nie wdawał się z nikim w dyskusje, nawet wywiadów nie udzielał. Obstawiam, że każdy z piłkarzy czuł do niego respekt ale też siłę spokoju i pewności jaką epatował dzięki takiemu zachowaniu (tylko cierpliwości do trenerów mu brakowało). Efekt tego był taki, że nawet jak między 2011 a 2016 ukrócił hojne finansowanie, to wciąż trzymaliśmy się środka tabeli i widmo spadku nam nie groziło.

Nie wiem, pewnie bredzę i nie jest to na pewno jeden jedyny powód dla którego nic w tym klubie się nie udaje w ostatnich latach, ale jestem pewien, że jest to jedna ze składowych.
I dokładnie o to mi chodzi. Szef dużej organizacji nie może zachowywać się jak właściciel kurnika (nie obrażając właścicieli kurników). Musi trzymać ciśnienie, poziom i budowac swoją wiarygodność i autorytet.
Do dzisiaj pamiętam, jak jeden z moich poprzednich szefów przez 3 lata naszej współpracy uniósł się raz. I pamiętam to do dzisiaj. A to nie była jakaś awantura tylko precyzyjne i słuszne zwrócenie uwagi.

Jarek może krzyczęć i pisać bdzury na X, ale trochę to wygląda, jak Małecki machający łapami na boisku. Nie wiadomo po co, ale to robi.

Bardzo brakuje mi takiego spokoju i po prostu dojrzałości w kulturze komunikacji. Wiem, że chamstwo potrafi wyprowadzić z równowagi, ale w dobie tych wszystkich nowoczesnych metod odstresowywania to niech znajdzie sobie jakieś hobby typu szukanie mchu w lesie albo co innego, ale kontynuowanie tej postawy sprawi że stanie się do końca niewiarygodny nie tylko dla kbiców, ale też dla każdego członka drużyny, sportowej i technicznej.
Odpowiedz cytując