Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1764
Stary 21.05.2024, 11:06
Karherop napisał(a):Wyświetl post
@wolfy, ok załóżmy że ostatnie 2 spotkania to jakieś zaburzenia - wg mnie i tak byśmy dostali w nich oklep, czy to grając w 10 czy 11. I Lechia i Gieksa są w niesamowitym gazie.

Czy to zmienia jedynie to że z dramatycznej statystyki przechodźmy tylko w fatalna?

Odpal sobie choćby mecz jesienny z Lechią, Miedzią czy Motorem. Wisła potrafiła się głęboko mądrze bronić, potrafiła wyprowadzać kontry.

Nic z tego nie zostało. Nawet wolny Uryga wyglądał o niebo lepiej, gdy nie musiał grać na linii środkowej boiska.

Już mieliśmy kiedyś Janickiego który u nas był wywożony na taczkach. Powtórka z rozrywki.

Jeśli dopiero co przedkładałes statystyki jak to Rude punktuje lepiej niż RS, to nie powinieneś uciekać o tych samych danych.
Przykro mi, ale ja używam statystyk żeby czegoś się dowiedzieć w połączeniu z obserwacją gry, Ty i kilku innych jako cep którym można okładać nielubianego trenera kiedy akurat się zgadzają.

To że końcówka sezonu u nas wiąże się z jakimiś cyrkami w obronie to żadna nowość - bardzo silna presja i słaba psychika uwypuklają oczywiste braki.

Wolny Uryga był równie beznadziejny za Sobolewskiego, po prostu cała gra ofensywna musiała płacić za jego i reszty ograniczenia motoryczne. Poza pojedynczymi wystrzałami Goku i Rodado była masa remisów z leszczami.

Zamiast próbować dostosowywać grę do piłkarzy ewidentnie za słabych na pierwszą ligę (co się nie uda) trzeba ich wymienić. I tu wchodzi przykład Janickiego który pokazuje jak bardzo powierzchowne i bez sensu jest to co tutaj tworzysz. Janicki fizycznie nie był oldboyem, wręcz przeciwnie - był świetnie przygotowany. Problemy były z ustawianiem się i podejmowaniem decyzji. Przykład Colleya też jest na miejscu, chłop się rzadko myli w tym sezonie. Z Janickiego dało się zrobić o wiele lepszego stopera bo baza fizyczna (która jest absolutną podstawą) była na miejscu. Z Łasickim i Urygą po ich kontuzjach nic już nie zrobisz. Po prostu się nie nadają.

P.S. Porównywanie meczy Rude i Sobolewskiego to była zabawa, nie mogłem znać wyników przed jej rozpoczęciem. Było wprost napisane na początku, tylko takim hejterom jak Ty od razu odebrało rozum. Jak zwykle, Rude miało przecież nie być po Arce Ale ta zabawa inteligentnym ludziom coś jednak mówi. Nie będę Cię trzymał w niepewności - bez gruntownej personalnej przebudowy obrony wyżej nie podskoczymy. Jak pisałem już dziesiątki razy - awans robi się defensywą. Możemy zmieniać trenerów co dwa miesiące, a Urygę nadal będą wszyscy mijać jak pachołka. Możemy grać cofnięci jak u Sobolewskiego - zniszczą nas wtedy wrzutkami, bo Ci frajerzy nie umieją grać głową. Możemy grać wysoko ustawieni - wtedy el capitano będzie podawał rywalom sam na sam. Do tego dorzuci wraz z kolegami masę niewymuszonych błędów (najbardziej podobało mi się podanie do rywala w naszym polu karnym z Wisłą Płock) i efekt będzie podobny. Dwie dziesiątę w tą czy w tą, zależy jak bardzo się obsrają pod presją.

Ale inny trener to by zrobił z nimi awans lub baraże! Jasne. Na pewno. Szkoda że żaden taki się dotąd nie pojawił, a tacy jak Moskal czy Brosz omijają nas szerokim łukiem. Ale na pewno istnieje taki trener, obyśmy na niego w końcu trafili
Ostatnio edytowane przez wolfy : 21.05.2024 o godz. 11:10.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując