Wyświetl pojedynczy post
wierność83
Senior Member
 
Od: 11.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4022
Stary 21.05.2024, 09:26
wierność83 napisał(a):Wyświetl post
Problem jest taki, że w piłce hejt i emocje będą zawsze. Gdyby taki wspomniany Mioduski czy Rutkowski mieli odpisywać na setki hejtu czy blokować użytkowników, to musieliby zająć się tylko tym, a nie pracą w klubie. Co się dzieje pod postami klubów z Premier League, czasem po 10-20k komentarzy, gdzie te polskie to jest nic przy nich. Też właściciel czy trener oszalałby gdyby to czytał. Taka już natura piłki i to się nie zmieni, w klubach gdzie są oczekiwania, jeśli wynik nie dojedzie - tak będzie zawsze.
Zatem jeśli prezes nie trzyma ciśnienia teraz, to ja nie wiem jak ma trzymać w przyszłości, bo porażki przyjdą, bo kolejna 1 liga to znów będzie trudna przeprawa z ŁKS-em, Ruchem i pewnie Koroną.

Myślę, że nerwy puszczają, raz, bo to człowiek o ścisłym umyśle i wydaje mu się, że jak coś zaprogramował, zaplanował, oparł o liczby to wynik będzie chociaż zbliżony do założeń, a tu szykuje się największa kompromitacja i najgorszy wynik w lidze w historii klubu, a dwa - jego ego, potrzeba bycia uznanym, chwalonym, bycia w centrum będzie po prostu źle znosić krytykę.

Serio myślę, że najzdrowiej dla wszystkich byłoby się rozstać. Po prostu zrobiło się duszno i toksycznie. Klub to jest system naczyń połączonych, jeśli ktoś myśli, że cała ta aura, to takie spięcie, nerwowość, ciągłe kłótnie, nie rzutuje na atmosferę w klubie czy drużynie to jest naiwny.

A poza tym liczby liczbami, ale nic nie zastąpi takiej intuicji piłkarskiej, doświadczenia. Tak jak każdy z nas w swojej branży, w której spędził długie lata, zobaczy czasem coś przez 30 sek. i już wie co i jak, czy warto w to iść, to tak samo w piłce. Brakuje kogoś kto powie właśnie, słuchajcie nie możecie ściągać do tej ligi takiego zawodnika (albo takich zawodników), bo to nie wypali, tu się tak nie gra, ten jednak ma takie cechy, że jest szansa, że będzie wzmocnieniem. I ta osoba wie to nie dlatego, że pokazuje tak InStat tylko wie, bo jest w tej piłce 10-20 lat i to widzi, wie. I nawet sama nie wie za bardzo skąd, ale tak jest.

Zobaczymy co teraz, Kiko odchodzi, dziura w budżecie rośnie, drużyna wymaga gruntownej przebudowy, Karcz wczoraj mówił, że trener wcale nie jest pewny czy zostanie (sam nie wie czy tego chce - ja stawiam, że uzależni to od wzmocnień na jakie może liczyć, bo widzi jakich ma paralityków w składzie), liga szykuje się znów bardzo trudna i wyrównana. Jak nie bedzie jakiegoś ruchu w gabinetach to czarno to widzę, bo jesteśmy w takiej spirali w dół.
Dodam więcej. Proszę spojrzeć, że kluby, które osiągnęły sukces (wynik rozumiany jako spełnienie założonych celów - awans, mistrzostwo, utrzymanie, grę w pucharach itp.), wszędzie jest podobny wspólny mianownik: wszystkie elementy w klubie zagrały i złożyły się w całość.

Jaga - znakomita atmosfera w klubie i w drużynie, świetny ruch z trenerem

Puszcza - długo budowany klub, jasna koncepcja, mocne postawienie na swoje przewago w postaci "anty-fubtolu", ale skutecznego, który dał wynik

Śląsk - nowy dyrektor sportowy, prezes, zmiana dała impuls, 40k ludzi na trybunach

Nawet Cracovia, wiadome zmiany, nowy prezes też poczucie nowego otwarcia, celu, energii, najwyższa frekwencja w ostatnim czasie.

Chcę przez to powiedzieć, że droga do wyniku jest wtórna, ale jeśli nie masz takiego spokoju, atmosfery, poczucia, że wszystko idzie w tym samym kierunku, POKORY (Wyśmiewanie przez Królewskiego "zapachu piłkarskiej szatni" (miał taki wpis ostatnio)). A tu jest tak kurewsko DUSZNO od paru lat, wszyscy są już tak cholernie zmęczeni, że nie widzę szans na coś lepszego w tym układzie. I to nie ze względu na złą wolę, po prostu w piłce moim zdaniem, mnóstwo rzeczy rozgrywa się na poziomie, którego nie da się ubrać i zaplanować w danych - atmosferze, intuicji, jakiejś trudno nazywalnej aury. Sam nie wiem jak to określić, ale chyba wiecie o czym mówię.
To niczego nie osiągniesz, niczego i nigdy. A ja mam wrażenie, że on ma duży problem z uznaniem, że się myli i reaguje agresją i nie da sobie za grosz powiedzieć, że może inna droga, może zmiękczenie tej drogi jest jednak słuszne. Tylko od razu agresja. I drużyna, klub jest na to wrażliwy.
A tu ciągle coś.. z Włodarczykiem jazda, z Meczykami, z kibicami, usuwanie postów, dodawanie postów, nieścisłości, niejasne akcje jak z Omranim (przecież szatnia też to widzi kto dostaje hajs).

Na marginesie, nie sądzę, aby to był największy problem, ale.. ja nie wiem czy np. Łanoszka czy Królewski wpieprzający się ciągle do szatni Rudemu to jest takie super? Są tam ciągle, jakby mieli swoją zabawkę i chcieli ją oglądać z bliska. To wygląda jakby panowie ciągle chcieli być też na świeczniku.
Ostatnio edytowane przez wierność83 : 21.05.2024 o godz. 09:28.
Odpowiedz cytując