|
Napiszę, co już napisałem na SB. Liczę, że jednak te wpisy nasz najdzroższy Prezes czyta i może jednak coś przemyśli. W sumie nie wiadomo już jak do niego trafić.
Widomo, że oprócz głosów rozsądku będą ataki i hejt debili internetowych albo czasami po prostu sfrustrowanych kibiców.
Wchodząc jednak w luźny i bliski kontakt w tak bezosobowym medium, jakim jest sieć, chyba Prezes brał pod uwagę, że nie zawsze wszyscy będą mu słodzić i mówić gładkie słówka. Czasem przyjdzie poczytać trudne i mało wygodne słowa. Sam wybral taką formę komunikacji. Nikt nie zmuszał dorosłego czlowieka do podjęcia takiego wyboru. Dlatego obecne zachowania, gdzie banuje albo pyskuje na lewo i prawo z każdym kto śmie zwrócić mu uwagę jest kompletnie bez sensu.
W jakiej korporacji czy innej dużej organizacji (a Wisła w skali polskiej piłki jest dużą organizacją) Prezes firmy ma taki styl komunikacji? Rozumiem być odpornym na hejt i debilizm, ale blokować możliwość dyskusji ze swoimi krytykami? Trochę jak w dyktaturze.
Druga rzecz: patrząc na swoje doświadczenia zawodowe, wszystkie nowinki testuje się na małym wycinku organizacji w miejscu mało strategicznym, żeby zminimalizować ryzyko nieudanego wdrożenia i eliminować błędy zanim rozwiązanie wdroży się do reszty organizacji. I tego nie jestem w stanie zrozumieć, że Prezes mając zapewne doświadczenie w takich procesach, podejmuje ryzyko wdrożenia mało znanej koncepcji AI w piłce do organizacji, która jest niestabilna, nie ma finansowania i niesie wysokie ryzyko spółeczne. To jest moim zdaniem błąd zarządzania strategicznego, co się nie mieści w głowie.
Rude mógłby sobie testować strategie i algorytmy na drugiej drużynie, ale pierwsza druzyna ma grać i zarabiać na finansowanie całej reszty.
Ostatnio edytowane przez MMTS : 21.05.2024 o godz. 08:13.
|