Piszecie znów o karnym Sobczaka. Śmiem twierdzić,że SObczak w formie z marca by tego karnego strzelił Zagłębiu. Ale on już od kwietnia nie strzelał goli więc tak samo i przy karnym się zesrał. Co oczywiście Rude powinien wiedzieć i jak widzi, że się chłop zablokował to lepiej mu karnego nie dawać bo to nie Ronaldo, że ma psychę stalową i się odblokuje w najtrudniejszym i najwazniejszym momencie.
A co do spadku czy walki o awans. Liga jest na tyle cienka i wyrównana, że wystarczy tak jak u nas - dobry skład ale patologiczne zarządzanie i już się ląduje w środku. A można mieć słaby skład ale dobrą atmosferę i się jest Ruchem, który awansuje. Z drugiej strony gdyby od nas odjąc Rodado to nie wiem czy byśmy w tym sezonie się utrzymali.
Także wystarczy w teorii lekko osłabić skład ale mieć patologicznego właściciela i można się pożegnać nawet z tak słabą ligą.
Cytat:
|
Dopóki się chciało piłkarzom grać (PP), wyniki były. Dopóki była motywacja. A, że wolą pokopać w I lidze za dobre pieniądze, niż być zluzowanymi w przypadku awansu, to już swiadczy o ich mentalności. A może sprycie. Przecież z każdym trenerem tak było, zawsze lepiej zrzucić winę na jedną osobę.
|
Co do bredni klakiera lesia i jemu podobnych. Warto by było to zacząc odkłamywać.
Dopóki się piłkarzom chciało grać bla bla bla. Po pierwsze był to efekt nowej miotły, entuzjazmu, który wystąpił u nas zarówno rok temu na wiosnę za Sobola, zarówno po spadku, na początku ligi za Wuja, jak i teraz.
Ogólnie pierwsze 5 meczów to bilans 3-1-1 a dokładnie
- fartowna wygrana ze Stalą
- kompromitacja z Tychami
- nerwowa wygrana z Odrą
- ciężko wywalczony remis z Arką
- jeden z niewielu meczów gdzie oczy nie krwawiły czyli 2:0 z Miedzią
Bilans 3-1-1, 10 pkt w 5 meczach, średnio 2 pkt na mecz. To jest nic nadzwyczajnego jak na I ligę. To jest rapttem bilans na skraju walki o 1-2 miejsce w lidze. Nic nadzwyczajnego jak seria Sobola, GKSu czy Lechii z tej rundy.
No i w tym 3-1-1 mamy fartowną wygraną ze Stalą, wymęczoną z Odrą gdzie też mogły nam 2 pkt uciec.
A co do PP. Wyniki nasze to, bilans z ekstraklasą 1-2-0
- fartowny remis w podstawowym czasie gry po błedzie sędziego i golu w końcówce z Widzewem
- wygrana z Piastem
- fartowny remis w ostatnich sekundach z Pogonią
Czyli typowe dla Rudego mecze. Choć tutaj gra wyglądała świetnie, jak na nasze możliwości, to wyniki takie same jak w I lidze. Średnia pkt 1,66 na mecz. Szału nie ma. A całość zakłamują dogrywki i sukcesy w postaci awansów do kolejnych rund i wygrania pucharu.
Patrząc na to jedynie w podstawowym czasie gry to była to taka sama degrengolada jak w lidze.
Także lesie, markusy i drozdy, nie pompujcie się i nie podniecajcie bo te wasze propagadnowe gadki są na nic.