doktor granat napisał(a):

Jakaś duża porcja kociej muzyki na meczu z BB może mogłaby zmienić sytuację.
Jeszcze nadzieja w tym, że błazen często mówi jedno, a robi co innego (albo nic) więc może pozostanie R też nie jest takie pewne.
Ale jeśli zostanie to co do przyszłych wyników mam podobne zdanie do Twojego.
|
w krakowskim ....idołku nie ma kociej muzyki (zespół Pudelsi i Dupą od dawna nie istnieją, więc nie zagrają "reggae kocia muzyka") machania białymi chusteczkami czy krzyczenia gromkim głosem "wyp..."
jest miłość do prezesunia i piłkarzyków, którzy ego mają wy... rąbane w kosmos (słynny Sobczak) a umiejętności żadne
stąd nic się nie zmieni
i będzie jak w tym sezonie tylko gorzej