wierność83 napisał(a):

|
B. Karcz napisał dziś to samo, że nie ma tam atmosfery, jedności, są grupki i konflikty. W tej sytuacji nie ma znaczenia trener, bo wyników nie będzie. A sytuacja się nie zmieni dopóki cały klub będzie toksyczny - od samej góry do dołu. Wisłę ratuje na ten moment jedynie zmiana właściciela i gruba kreska, nowi ludzie, odświeżenie tego wszystkiego z góry do dołu. Nie wierzę, że kolejny sezon będzie lepszy jeśli decyzje będą podejmować te same osoby. Ramirez odchodzi, ale na jego miejsce i tak przyjdzie ktoś wytypowany przez obecnego prezesa, a on nie ma intuicji i takiego czucia ludzi w piłce, co jest mega ważne w tym sporcie (i wcale nie musi być sprzeczne z podejściem liczbowym).
|
Mało osób o tym mówi ale w sezonie spadkowym w szatni Wisły wszyscy się już wzajemnie nienawidzili. I są to słowa od osoby która wtedy ta szatnie oglądała z bliska. Na wiosne dostaliśmy już 6 czerwonych kartek i myślicie że wszyscy tam klepią się po plecach że nic się nie stało?
Jeszcze niedawno się przewinęła wypowiedź jednego z Hiszpanów z który stwierdził że jest już ich za dużo. Grupki są ewidentne.
Mamy oczywiście słabych Polaków, ale problem Wisly jest dużo większy niż jeden czy drugi słaby zawodnik.