Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#232
Stary 19.05.2024, 12:37
Cytat:
No a między innymi nasz kapitan z Wisłą w sercu to nie jest szrot ? I nie bije tylko do niego. My ogólnie mamy szrot , czy to polski czy zagraniczny zreszta jak większość zawodników 1 ligi.Wiec przestawianie wajchy w druga stronę albo twierdzenie że na Polakach byśmy awansowali nic nie da. Co zresztą wielokrotnie było testowane. W Wiśle jest dodatkowy czynnik który warunkuje sukcesy a mianowicie brak AMBICJI co potęguje tą padake którą prezentują. Dlatego taki biedny ruch z zimną wodą w kranie mógł awansować.
Ten temat był już wałkowany od kilku lat. Mamy dobrych zawodników, nie jest możliwością aby Wisła ciągle ściągała złych piłkarzy, a reszta klubów czy to z ekstraklasy czy teraz z I ligi ściąga lepszych, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak ale zawsze to Wisła robi błędy a tamci trafiają dobrze.

Mamy po prostu chorego psychicznie prezesa, który skoro mówi do zawodników i sztabu coś w stylu "no pracujcie sobie, oby wyniki były jak najlepsze ale nie przemęczajcie się, żebyście sobie krzywdy nie zrobili. Panie Rude, pan to masz tu kontrakt dopóki ja tu rządzę"
To jest jasne, że całym złem jest jebany właściciel dureń, który niszczy morale w klubie. Nikt w takiej firmie nie osiąga swoich wyżyn możliwości i to dokładnie się stało w kolejnym już sezonie. Po serii kilku wygranych Sobola, Wisła znowu straciła cały blask i od tamtego momentu znowu wyniki z miesiąca na miesiąc co raz gorsze, a piłkarze cofają się w rozwoju. Przecież taki Villar, Alfaro, Łasicki, Uryga itd itd oni wszyscy grali lepiej, oni mogli by grać lepiej a po prostu już dopadł ich syndrom Wisły i jest równia pochyła.

Do tego zjebanego gadania prezia trzeba dodać model budowania klubu, gdzie połowa piłkarzy to kaleki itd. co teżwpływa na morale w firmie.

Ten klub to klub mem, potwierdzają to wyniki i co drugie zdanie wypowiadane przez Królewskiego. Gdybym grał w Wiśle to żenada dla mnie by było, że mój przełożony, najwazniejsza osoba w klubie, kłóci się z ludźmi na X i pisze ludziom jakieś teksty, że moga jedynie zarządzać wyjściem kota do kuwety. Być podwładnym takiego debila, to musi być po prostu uwłaczające godności. I znowu, morale w dół itd itd.


PS Uwaga zdradzam tajemnice. Markus ma z tymi wszystkimi Hiszpanami co ich w razie potrzeby, jak we wpisie wyżej wymienia ciagiem, plakaty nad łóżkiem.
Markusik, jak tę litanie zmawiasz hiszpańską to na końcu zapominasz napisać "amen".
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując