Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#174
Stary 19.05.2024, 09:17
Znów tragiczny mecz, w którym najbardziej nie dowoziła obrona. W tyłach totalny chaos, o który już na początku zadbał duet Uryga-Eneko, załatwiając czerwoną kartkę i grę w osłabieniu. A boczni obrońcy istnieli tylko na papierze w protokole meczowym. Kutwa oczywiście nie był w stanie sobie poradzić, Carbo i Baena do roli obrońców zupełnie się nie nadają. Nie wiem, co Rude sobie myślał znów wpuszczając też Sapałę jako ratownika mającego zabezpieczyć środek pola. On obecnie to może chyba zabezpieczać tylko suto zakrapiane nocne imprezy.

Rodado poza Alfaro nie miał z kim grać, a i tak strzelił dwa gole. Szacunek za to i za całą jego postawę w tym kuriozalnym sezonie, który skończy jako król strzelców i prawdziwy profesjonalista zawsze grający z zaangażowaniem i ciągnący za sobą zespół, kiedy tylko było to możliwe. On powinien być kapitanem, a nie Alan. Wyjątkowy piłkarz w każdym calu.

Chichkan mimo iż mógł zachować się lepiej przy stracie pierwszego gola, później bronił bardzo pewnie wyciągając kilka trudnych piłek. Mam nadzieję, że zostanie w Wiśle na przyszły sezon, bo jest jednym z lepszych bramkarzy z grona tych, których mieliśmy w ostatnich latach.

Rude nie poradził sobie w lidze. Tutaj nie umiał wyegzekwować od zawodników takiej jakościowej gry jaką prezentowali w pucharze. Przegrał z kretesem, metody po które sięgnął nie zadziałały, nic nie zdołał zrobić z ich mentalem.

Nie wiem czy kiedykolwiek w historii Wisły był sezon, w którym zawodnicy złapali aż tyle naprawdę totalnie idiotycznych czerwonych kartek: Sapała z Odrą, Duda z Podbeskidziem, Jaroch z Motorem, Junka i Józek z Lechią, teraz Eneko przy walnym udziale kretyńskiego podania Urygi. Nie było za to raczej na pewno sezonu, w którym kopacze otwarcie przyznali się, że w meczach nie grali na 100%, nie wkładali nogi i nie skakali do główek, bo im się nie chciało i lekceważyli przeciwnika oraz swoje obowiązki. Mieli rację ci, którzy mówili, że po takich słowach owi kopacze powinni zostać dyscyplinarnie wywaleni z zespołu, albo powinni dostać chociaż jakieś kary finansowe. Powinno zostać zrobione cokolwiek, nie zostało zrobione nic i za to pełną odpowiedzialność ponosi przede wszystkim Królewski.

Chcąc grać o awans w przyszłym sezonie Wisła potrzebuje gruntownej przebudowy przede wszystkim linii obronnej, gdzie jest najwięcej najsłabszych punktów. W tym kontekście pomysł przedłużenia kontraktu Łasickiego zakrawa na kpinę. Taki ruch będzie sygnałem, że Królewski po zapewne nieuniknionej sprzedaży Rodado i też Carbo planuje tym razem walkę najwyżej o utrzymanie. Natomiast Uryga jako rzekomy prawdziwy Wiślak honorowo powinien zgodzić się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. Oczywiście to nigdy nie nastąpi, bo który klub da mu taką kasę jaką dostaje regularnie u nas za to nieustanne kompromitowanie się w obecnym sezonie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 19.05.2024 o godz. 10:26.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując