|
Ale tu ie pomysł na grę jest winny. Wisła systemowo obniża poziom z dwóch powodów.
Koncepcji klubu rodzinnego bez żadnej odpowiedzialności za wyniki, jakość pracy i zaangażowanie, którego symbolem jest pamiętna cieszynka Kuby czy też konferencja po spadku. Twórczo tą koncepcje rozwija królewicz. Wczoraj prezes wpadł do szatni (pytanie z głośnikiem czy bez) i podobno wysoko ocenił zaangażowanie zawodników. Od 2 maja zawodnicy, poza Rodado, są mentalnie na wakacjach. Widać to było w meczu z Lechią, widać wczoraj. A ten wali tekst o zaangażowaniu.
Totalna nieudolność w zarządzaniu, szczególnie pionu sportowego. Symboliczne w tym zakresie jest ostatnie okienko transferowe.
Błąd na błędzie i błędem pogania. Ale co ja tam wiem, mogę zarządzać przemarszem kota do kuwety. Jest pięknie projekt jest długofalowy, przecież zawsze jest jeszcze szansa na cud, że wbrew zasługom awansujemy.
Tylko rzeczywistość skrzeczy.
|