Wyświetl pojedynczy post
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#184
Stary 16.05.2024, 20:55
Markus napisał(a):Wyświetl post
Z równą niecierpliwością czekam jak dalej będziesz - używając Twoich słów - "robił z logiki kobietę lekkich obyczajów" próbując wykazywać, że błędy Sobolewskiego w postaci złej taktyki, fatalnych zmian, beznadziejnej organizacji stałych fragmentów gry, czy wystawiania piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach również nie miały kluczowego lub decydującego wpływu na obraz tego i innych meczów w końcówce sezonu. I oczywiście były tak naprawdę nie jego błędami, tylko błędami Kiko, bo to niby on, a nie Sobolewski jest ojcem ówczesnej porażki.
Ty jesteś jakiś nie teges intelektualnie czy tylko znowu manipulujesz?

Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że błędy Sobolewskiego nie miały kluczowego znaczenia ani w obecnym, ani w poprzedni sezonie.

Oczywiście, że miały, sam byłem w forpoczcie osób domagających się jego zwolnienia po tym, jak poprowadził drużynę w końcówce ubiegłego sezonu.

Tylko, Sherlocku, tak się zwykle w życiu składa, że wtopy są zwykle spowodowane konglomeratem różnych błędów różnych ludzi. Sobolewski popełnił swoje, piłkarze swoje, Kiko swoje, Królewski swoje, sztab medyczny swoje, sędziowie też dołożyli swoje i tak dalej. Co wpłynęło na ostateczny wynik. Dlatego nigdy nie twierdziłem, że Sobolewski jest naszym jedynym problemem. Nie ma tak, że jak się wszystko wrzuci na jednego kozła ofiarnego, to odpowiedzialni za pozostałe błędy nagle stają się bez skazy.

Kiko tamto okienko pod względem jakości piłkarzy zrobił naprawdę całkiem fajne. Jakości. Wolicjonalnie niekoniecznie. Tyle. Każde kolejne było gorsze, ale to już inna bajka, skoro za wszelką cenę chcesz oceniać Kiko tylko po tym jednym (z którym to podejściem oczywiście się nie zgadzam).

Cytat:
to wszystko "statystycznie" w prawie każdym meczu wnosił do Wisły i zapewniał jej Igbekeme
Troszkę zmieniłem przy cytowaniu podkreślenia. Bo wiesz: https://www.youtube.com/watch?v=u6qFEjGIa2U

W ogóle stałeś się w tym wątku w pewnym sensie bohaterem tragicznym.

Ze wszystkich piłkarzy, jakich ściągnął wtedy Kiko, aby próbować udowodnić nieprawdziwość tezy, że ci piłkarze radzili sobie w innych meczach, ale dawali d*py w meczach kluczowych wybrałeś akurat tego, którego dokonania są chyba najbardziej jaskrawym dowodem na to, że tak faktycznie było.

Nawet jakbym chciał, to pewnie nie znalazłbym takiego przykładu, bo tylko dzięki Tobie sprawdziłem pod tym kątem akurat jego

Mam nadzieję, że nie grasz w gry hazardowe, bo z takim pechem możesz wylądować pod mostem. Pamiętaj, ostrzegam z dobroci serca!
Odpowiedz cytując