Markus napisał(a):

|
Rozróżniasz Zagłębie od ŁKS, Ruchu, Puszczy czy nie? A może to jest jeden i ten sam zespół? Ten sam przeciwnik, z takimi samymi zawodnikami, grający cały mecz dokładnie tak samo jak w/w?
|
Tak tak, masz rację. Ze słabym przeciwnikiem Igbekeme by uniósł presję, a głównym argumentem za tym jest to, że nie grał w meczu.
Abstrahując już od tego, ze właśnie potwierdziłeś tym tokiem rozumowania to, o czy pisałem. Że Kiko zrobił kadrę ludzi, którzy nie ogarniali w decydujących meczach z silniejszymi drużynami.
Cytat:
|
Jego znaczenie dla drużyny pozostawało wówczas ogromne, dlatego decyzja Sobolewskiego była skandalicznym błędem.
|
Z danych statystycznych (patrz wyżej) wynika co najwyżej, że w ten sposób co najwyżej uratował Igbekeme od zawalenia bramki w kolejnym kluczowym meczu
Dzięki temu możesz udawać, że Igbekeme wcale nie jest sztandarowym przykładem na gracza o doskonałych (jak na polską I ligę) umiejętnościach, który (jak pozostali piłkarze z tego naboru) w decydujących meczach kompletnie nie unieśli ich ciężaru gatunkowego. Chociaż z historii jego występu wynika, że jest.
Cytat:
|
Podania, zagrania i odbiory Igbekeme dawały Wiśle punkty i zwycięstwa w większości z 12 meczów tamtej wiosny. Wtedy jakoś był zdolny do znoszenia presji i psychicznie gotowy do wygrywania z zespołami pierwszej ligi nawet lepszymi niż Zagłębie.
|
Brawo, Sherlocku. Właśnie odkryłeś na czym polegał zarzut. W większości dawał radę. W kluczowych meczach dawał d*py. Jak cała reszta tego "dobrze funkcjonującego mechanizmu"...