Markus napisał(a):

I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski?
|
Miałem się już nie odzywać, ale ponieważ wywołałeś mnie personalnie to odpowiadam.
Igbekeme, którego nieobecność w meczu z Sosnowcem była Twoim zdaniem jakimś wyznacznikiem czegokolwiek w kontekście (nie)możliwości awansu:
- grał 86 minut w kluczowym meczu z Niepołomicami (przegranym)
- grał cały kluczowy mecz z Ruchem (przegrany) -
stracił piłkę, po której poszła kontra na drugą bramkę dla Ruchu
- grał cały kluczowy mecz z ŁKS-em (przegrany) -
stracił piłkę, po której poszła kontra na pierwszą bramkę dla ŁKS-u
- grał drugą połowę kluczowego meczu barażowego z Puszczą (przegranego) -
przegrał walkę o główkę przy wrzutce z piątki Komara, po której Moltenis się przewrócił o własne nogi i wpadła
trzecia bramka dla Puszczy,
przy czwartej bramce znowu nie trafił w piłkę przy wrzutce Komara z piątki, następnie tak ostro "walczył" z Klisiewiczem, że ten
strzelił bramkę leżąc - w tym czasie Igbekeme stojąc obok niego rozkładał ręce i nawet nie próbował walczyć o piłkę.
Tak wygląda wkład Igbekeme w kluczowe mecze,
specjalnie odwinąłem sobie wszystkie sytuacje. Meczu ligowego z Puszczą nie odwijałem, tam chyba była bramka ze SFG, więc zakładam, ze wyjątkowo bez udziału Igbekeme.
Oczywiście możesz dalej robić z logiki kobietę lekkich obyczajów i wierzyć, że jego nieobecność w meczu z Zagłębiem pozbawiła nas awansu, a gdyby wtedy zagrał, to klękajcie narody i drużyna pod jego światłym przewodnictwem na pewno ogarnęłaby presję, ale... w świetle pozostałych wyników taka teoria średnio się broni.
Fakty są takie, że w decydujących meczach okazał się równie wartościowym nabytkiem, co pozostali, co więcej, w 3 meczach na 4 miał swój udział w straconych bramkach.