|
Mecz jak mecz. Zajebaliśmy ligę przez 32 kolejki więc kolejna kompromitacja nie będzie niczym dziwnym czy szokującym. W każdym kolejny meczu, czy to 2 czy 4 mecze do końca by były porażka czy zła gra będzie oznaczała totalną kompromitację. Patałachy się nie zrehabilitują np wygrywając z GKSem, tym bardziej, że mogą w ostatniej kolejce przegrać z TBB. Lekko plamę na honorze zmazać może tylko awans.
Także ani ten mecz nic nie wyjasni (jak przegramy to może jedynie wyjaśnic to, że już na 6 miejsce nie wejdziemy) ani kolejne niewiele wyjaśnią. Jak się chujowo gra 32 kolejki to się 1 czy 2 meczami nie zmienia całego obrazu.
A kolegom, którzy mówią, że ten mecz coś pokaże, udowodni. Panowie, 32 kolejki bycia fajami to wystarczający dowód, że drużyna się do niczego nie nadaje. A ewentualne wygranie nawet 5:0 z GKSem to też żadne wyjasnienie bo raz do roku to i mucha może pierdnąć.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|