|
No prośba, mamy z jednej strony drużynę, która jest w absolutnym gazie, gra u siebie i to w dodatku o nie tak nierealny bezpośredni awans.
Po drugiej zaś stronie banda nieudaczników którzy próbują co mecz i nie mogą. Którzy zostali tydzień temu wyjaśnieni zarówno sportowo jak i gabinetowo przez Szefa Urfera jego Lechię.
W dodatku, drużyna ta w tej rundzie ani nie wygrała 2 meczów z rzędu, ani nie wygrała z nikim z czołówki.
Nie ma absolutnie żadnej przesłanki której można by było się chwycić w nadziei, absolutnie żadnej.
Czuje się przed tym meczem jak przed spotkaniem repry z Francja w Katarze. Niby "dopóki pilka w grze", ale tak naprawdę to wiadomo jak to się skończy.
|