Piłka nożna to bardzo prosty i łatwy sport. Wystarczy, że trener powie piłkarzom, ze mają wygrać, strzelać celnie i wtedy wygrają. No chyba, ze się nie słuchają. W PP się słuchali to wygrywali, w lidze nie chcą się posłuchać trenera, a on wie jak się wygrywa, nie chcą więc przegrywamy.
Nie wiem jedynie co w sytuacji gdy drugi trener powie rywalom, że maja nie tracić bramek. Wtedy chyba wygrywa drużyna, która bardziej się posłucha trenera.
Urojenia drozdza od dawna weszły na wyższy level.
Wygrali bo się słuchali. Przegrali bo się nie posłuchali

Tak na logikę to jeszcze jest opcja, że się słuchają ale trener źle podpowiada, ustala taktykę, źle motywuje i wtedy można przegrać mimo słuchania się.
Drozd to wieszcz tego forum. Jego słynne zapierdalanie, wystarczy zapierdalać. Teraz już do epickiej roli wynosi stwierdzenie "słuchać się trenera".
Taki smaczek na koniec. Wpis z Nostradamusa Markusa. On wiedział lepiej:
Cytat:
|
markus 21 marca: Algierczyk nawet nie zagrał jeszcze minuty, wszystko przed nim, nadal może strzelić parę bramek, których w karierze już w przeszłości trochę nastrzelał w znacznie mocniejszej lidze i klubie niż nasz. Te bramki lub nawet tylko jedna bramka czy akcja mogą dać nam ostatecznie awans, ale Wy już wiecie, że to jest zły transfer i tego nie zrobi, choć jest za przysłowiowe grosze i kompletnie nic mu tego na razie nie uniemożliwia. Urocze. Sami Nostradamusowie na forum.
|