|
Trzeba jakoś wytłumaczyć - trener z Al z Hiszpanii, dyrektor z Hiszpanii, stado Hiszpanów i siódme miejsce w tabeli pierwszej ligi.
Kto winny wg Markusika?
Wszyscy, tylko nie Hiszpanie.
W przypadku braku awansu, na drugi dzień powinna zostać zrobiona rewolucja w Wiśle - definitywne odejście Trójcy Świętej i hiszpańskich amatorów.
Półtora roku i dalej Wisła ma masakryczne problemy w pierwszej lidze.
Tu średnia punktów powinna być w granicach 2,8 pkt, czyli kilkanaście punktów przewagi w tabeli.
To jedyny akceptowany stan rzeczy.
Jedyny.
Jest jak jest.
Tak samo jak było z Holendrami.
Wielkie transfery, w sezonie MP zaledwie 56 pkt, w kolejnym po kolejnej ofensywie średnia dramatyczna w porównaniu do czasów Smudy, Kasperczaka, Skorży.
Ale wtedy wg Markusika winni byli Bednarz i Probierz, których w klubie nie było, a przyszli, gdy była już spalona ziemia, milionowe straty, itp.
W Pucharze Anglii Ipswich, który awansował do Premiership przegrał u siebie z piątoligowym lub szóstoligowym Maidstone.
Ale po latach nieobecności awansował i to jest ważne.
Tu Polski Polski mało da, jeśli Hiszpanie zawalą drugi sezon z rzędu, bo tu straty będą kilka razy większe.
Tak jak wtedy - brak awansu do LM i kompromitacje ligowe w sezonie 11/12 i pamiętne dwa mecze 0:1 z Podbeskidziem i Cracovią.
Zdobyte wcześniej mistrzostwo nie miało znaczenia, gdy straty były o wiele większe z powodu braku realizacji założeń w sezonie 11/12.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 13.05.2024 o godz. 20:04.
|