Kto go weźmie ? Frajerów nie brakuje, także na zachodzie.
Jakby, zanim przyszedł do nas, zrobił puchar Kostaryki z drugoligowym zespołem wszyscy by piali z zachwytu.
Byłby głupi jakby nie szukał okazji po takim sukcesie. Zwłaszcza, że za rok sprawa będzie nieświeża a utrzymanie w I lidze po heroicznej walce na nikim nie zrobi wrażenia. No chyba nie wierzy w to, że w Wiśle realizowany jest jakiś projekt piłkarskiej sztucznej inteligencji.
No chyba, że awansuje. Ale to też odejdzie. Do Centrum JPII. Tam ekspert od cudów na pewno znajdzie dobrze płatną pracę.
