Markus napisał(a):

Emjocie,
Nikt nie kwestionuje że Wisła na ten moment jest siódmym zespołem pierwszej ligi i nikt tego nie broni, mimo iż nie straciła jeszcze szans na baraże i awans.
Ten sezon w lidze był dotychczas fatalny. ale nie wszystkie wymienione przez Ciebie mecze obciążają Rude czy idą na jego konto - jesienią w Wiśle jeszcze go w ogóle nie było.
Bo przecież na pewno nie będziesz twierdził, że Rude miał jakikolwiek związek na przykład z czerwonymi kartkami Sapały i Dudy z Odrą i Podbeskidziem.
Oczywiście zgodzę się, że nie potrafił poradzić sobie z mentalnością polskich zawodników, którzy bezczelnie po meczu w Głogowie z uśmiechem na ustach potrafili przyznać się do tego, że nie grali wtedy na 100% nie wkładali nogi i tak dalej. A potem jeszcze po kolejnej wtopie w Rzeszowie ustami Gogóła dodawali, że nie skakali też wtedy do główek, bo po co, olali to.
Ja w tym widzę jednak szerszy problem niż tylko osobę trenera. Ten problem zabijał grę Wisły również w poprzednich sezonach i latach, doprowadzając choćby do spadku z Ekstraklasy, czy do buntu przeciwko Hyballi, gdy ów postanowił podjąć z tym walkę.
Nie uważam by Rude odpowiadał za stworzenie tego trwającego już wiele lat problemu w Wiśle.
A co do samej jakości zespołu i jego potencjału: mecze z Widzewem, Piastem i Pogonią pokazują, że ta Wisła jest w stanie wznieść się na ekstraklasowy poziom pomimo tego, co powyżej. Pomijanie czy ignorowanie tegorocznego Pucharu Polski sprawia, że jakakolwiek ocena postawy Wisły w tym sezonie będzie niekompletna.
Mecze w pucharze pokazują też, że Kiko sprowadził kilku naprawdę wartościowych zawodników dysponując niewielkimi pieniędzmi, a na Hiszpanach można opierać się w walce o sukcesy, bo to nie oni stanowią tu największy problem wbrew temu, co próbuje wmawiać taki Koalik i jego chór klakierów.
|
Tak jak prezesem tego klubu nigdy nie powinien zostać ktoś tak niezrównoważony i egotyczny jak niejaki K. tak nigdy nie powinien zostać trenerem I ligowego klubu no name z Hiszpanii (zresztą z Portugalii, Włoch czy innej Anglii także), bo
1. nie zna ligi i jej specyfiki
2. nie zna kopaczy z przerośniętym ego mających DNA Wisły w pustym łbie (dowód ot choćby wypowiedź Sobczaka dla krakowskiej) - czyli przekonania o własnej wyjątkowości i umiejętnościach przerastających tą ligę o lata świetlne, którzy w dodatku są pompowani przez egotycznego prezesa i kibiców (co z tego wynika? ano 7 miejsce w lidze)
dodam i 3 pkt. nikt o tak "bogatym" cv nie powinien zostać trenerem Wisły.
i to w zasadzie wyczerpuje tą dyskusję bo powtarzam: jako klub I ligowy, o kiepskiej kondycji finansowej potrzebujemy nie zblazowanego kopacza w rodzaju Sapały, a takiego przecinaka jak Marzec z Gieksy do pomocy. Nie potrzebujemy też artystów, którzy grają jak panienki tylko rzemiechów, którzy nie odstawią nogi i nie uciekną z głową przed piłką ...
Generalnie - potrzebujemy kopaczy I ligowych, którzy nas wyciągnął z tego I ligowego szajsu.
I na ten "projekt" wystarczy taki Tułacz... nie "analityk", "komputerowiec" z Hiszpanii, który zanim się zorientował w co wdepnął przegrał awans - to sobie szczerze trzeba powiedzieć.
ps. przegrane i remisy Sobolewskiego idą na konto kopaczy i prezesunia. I dyrektora sportowego, który zbudował taką kadrę jaką zbudował. Gównianą.