Jaroo1 napisał(a):

|
Wszystko co jest w Wiśle dobre to zasługa Hiszpanów i oni nigdy w życiu nic złego nie uczynili. Wszystko co źle jest przez tych okropnych Polaków. Oczywiście za wyjątkiem Królewskiego bo on ma binarne DNA więc nie do końca jest Polakiem
|
Nie no, oczywiście, to przecież ze wszech miar jasne, że za błędy Sobolewskiego z jesieni także odpowiada Hiszpan Rude, za koszmarne wpadki Krzyżanowskiego, Szota, Jarocha, Urygi, Sapały itd, również Hiszpanie, a nie oni sami!


,
Jedynie za błędy Goku, Junki czy Villera odpowiada Goku, Junka i Villar. Za błędy Krzyżanowskiego i Urygi nie odpowiada Krzyżanowski i Uryga.

To, że ci polscy zawodnicy po niektórych kompromitujących występach sami się przyznali, że nie grali na 100% i nie wkładali nogi, czy nie skakali do główek, to też wina tych Hiszpanów harujących nieraz za trzech jak Rodado!
Należy więc stawiać znak równości między tym Rodado, Carbo, czy Alfaro, a wspomnianymi wyżej grajkami zwłaszcza w zaangażowaniu i determinacji, to przecież oczywiste, no jakże ktoś mógłby twierdzić inaczej i widzieć tu jakieś różnice!

Jeśli ktoś mówi, że Sapała nie zachowuje się jak Rodado czy Carbo i jest gorszy, to nie dlatego że tak jest, tylko dlatego, że jest olejkofobem!
Tak więc to wszystko jest wina Hiszpanów, to przez nich błędy popełnia Krzyżanowski, Sapała pozoruje grę itd. To nie Hiszpanie ciągnęli ten zespół za uszy przez ostatni rok także w PP, robił to Szot i spółka, na czele z pajacującym Sobczakiem w Sosnowcu.


Tego się trzeba trzymać, bo tak chcą hejterzy!
