|
Dużo i słusznie się pisze o Królewskim ale jedna rzecz jest być może tutaj bardziej kluczowa. Mental tych miernot, które są na payroll`u w Wiśle. W większości przypadków jak to zwykł pisać KOALIK są to pasterze z półwyspu Iberyjskiego. Najprawdopodobniej są oni "inteligentniejsi" niż nam się wydaje bo wiedzą, że brak awansu, głównie zostanie przypisany kolejnemu trenerowi, który jak zawsze jest miękką "fają" i bierze ich w obronę przed opinią publiczną. Skoro zatem brak awansu zostanie głównie przyklepany trenerowi, a jeśli awans się przydarzy to na 99% ten pasterz zostanie wymieniony na kogoś innego, lepszego a ja znów będę musiał szukać roboty za 2-4 tys. EUR i wrócić z kodkulonym ogonem to swojej rodzinnej wioski grać na przyosiedlowym orliku dla kibiców z okolicznej fabryki opon po południowej zmianie to na ch...j się wysilać. Lepiej upozorować swoje zaangażowanie, zagrać 3-4 dobre mecze na rundę, żyć w tolerancyjnym kraju, grać na stadionie dla 30k+ kibiców i łykać jeszcze super pensję. Oczywiście to samo dotyczy większości Polaków. Tutaj nie ma ambicji w tym zbiorze przypadkowych ludzi. Oni w większości są tu aby "cieszyć się chwilą" albo u schyłku swojej kariery.
|