|
Dokładnie tak, każdy napierdala na zawodników a to nie ich wina że mają narzucone pod rygorem że mają grać coś co w sumie nawet nie wiadomo jak nazwać, chciało by się użyć zwrotu tiki taka ale można to zrobić jedynie prześmiewczo. Techniczny futbol który z techniką nie ma nic wspólnego ociężałymi drewniakami, tak zwana gra ofensywna na połowie rywala czyli podania w poprzek między obrońcami aż do momentu straty piłki i bramki z kontry dla rywala, to jest cyrk. Tak naprawdę to nikt chyba na boisku nie wie co ma robić i po co on tam jest, całą taktyka ofensywna to rzucenie piłki na skrzydło i nie udane dośrodkowanie, od lat non stop to samo plus żenujące wykonywanie rzutów rożnych. Od lat wg tego samego klucza który narzuca pan Jarek i oficjalnie mówi że to się nigdy nie zmieni dopóki on tu jest bo to jest wg niego nowoczesny futbol. Co gorsza kazdy śledzi Twittera,to kązdy widzi co facet piszę żę teraz jeszcze bardziej zradykalizuje swoje chciejstwo pomimo wszystkiego co będzię szło źle a kibice dupa cicho bo klub jest jego, To nie to że ja chce go atakować ale po prostu jest mi smutno bo wiem że to się skończy tak jak musi czyli Wisłą w drugiej lidze przez jakieś chore wizje którym nikt z wykonawców nie podoła nie dlatego że nie chce tylko dlatego że nie da rady.
A po drugie każdy z nas gdzieś pracuje, znacie ten typ kolegi z pracy od którego nikt nic nie wymaga bo ten kolega się do niczego nie nadaje, coś mu powiesz żeby zrobił i tak to zjebie więc w sumie odpuszczasz, robisz sam i tak se lecicie od wypłaty do wypłaty, u nas mam wrażenie że tak traktuję się każdego pracownika piłkarza, "zostaw on się do niczego nie nadaje, byle do końca kontraktu i nara, potem kolejny" to ich psuje później idą gdzie indziej i nagle ktoś widzi ich zalety które muszą mieć bo nie byli by na tym poziomie na którym są gdyby nic nie reprezentowali sobą, stara się tak takiego piłkarza ustawiać i organizować go na boisku żeby jak najwięcej miał zadań które mu wychodzą i w których się odnajduje a jak najmniej ryzykuje się takim człowiekiem granie w grę w której zawsze popełnia ten sam błąd, u nas wiadomo klapki na oczy i gramy swoje.
|