Wyświetl pojedynczy post
sorino
Senior Member
 
Od: 06.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3854
Stary 12.05.2024, 16:44
Książę Palownik napisał(a):Wyświetl post
Ten "inwestor" zostawia za sobą spaloną ziemię. Nie wiem, jakim trzeba być desperatem i wariatem, żeby chcieć opchnąć Wisłę takiemu podmiotowi. Jak mówię: Wam wystarczy parę gruszek na wierzbie obiecać i pójdziecie w ogień za tymi kolorowymi paciorkami.
Taa spaloną ziemię A sprawdziłeś sobie czym była ta Valmiera, zanim pojawili się tam ci inwestorzy? Otóż, przez 14 sezonów z rzędu grała w potężnej 2 lidze łotewskiej, a po awansie zdobyła w całym sezonie oszałamiające 8 punktów w 28 meczach łotewskiej ekstraklasy. Tak więc zanim zjawili się inwestorzy to była tam już nie tylko spalona ziemia, ale ...., dupa i kamieni kupa.

Tych kilkuset kibiców jakich ma Valmiera raczej nie narzeka, że od 6 sezonów są w pierwszej czwórce ligi łotewskiej, zdobyli mistrza i kwalifikują się do pucharów po każdym sezonie. Jak teraz dostaną po odwołaniu tę licencję na puchary, to pewnie zapadniesz się w ziemię tak jak kibice Widzewa trąbiący przez tydzień o rzekomo powtórzonym meczu w Belgii.

Na koniec napiszę coś, co sądząc po twoim stanie wiedzy na tematy właścicielskie w futbolu może wstrząsnąć twoją osobą.

Otóż Jarosław Królewski najchętniej oddałby klub w ręce Jankesów, a ci w w odniesieniu do europejskego futbolu mają dosyć zbieżną strategię polegającą na budowie sieci kilku klubów, co widzać na przykładzie Conwaya od GKS-u Tychy czy Platka ze Spezii. Idol Królewskiego z Brighton & Hove Albion też nie ogranicza się do posiadania jednego klubu. Nie mówiąc już o takich tworach jak City Football Group. Ogólna tendencja wśród inwestorów jest taka by tych klubów mieć klika.

Tak więc jak do drzwi Królewskiego zapukają w końcu wymarzeni Jankesi, to raczej nie zrobią tego z powodu, że zakochali się w golach Kazimierza Kmiecika w latach 70-tych, tylko będą chcieli dodać Wisłę do swojego portfolio.
Odpowiedz cytując