Zwyczajnie mamy słaby skład, na papierze taki Goku niby dobry, ale co zrobił przy pierwszej bramce dla Lechii? przecież wystarczyło włożeć nogę ,zablokować strzał przestraszyć strzelającego i już by takich wideł nie zapakował, a Goku co? Co on sobie myślał? Z taką postawą nie da się wygrywać. Kogo za niego? Sobczaka? Ten za to walczy jak szalony, ale nic z tego nie wynika. Wczoraj do strzelonej przez nas bramki widać było koncentrację walkę asekurację, po bramce jakby powietrze z nich zeszło. Bocznych obrońców mamy słoniowatych Szot biegając sadzi takie susy że zmienić kierunek biegu to dla niego jak skręt tankowcem. Ten ukrainiec zawsze zrobi z nim co będzie chciał. Z drugiej strony Junca już stary i idzie na raz, Krzyżanowski jeszcze bardziej ślamazarny niż Szot, Uryga tankowiec. A grać musimy wysoko. Gdyby nie Józek który wiele razy ratował nam dupę to byłoby jeszcze gorzej.
W porównaniu z zeszłą rundą jest jeden pozytyw. Nie ma zwieszania głowy zanim mecz się nie skończy. To jest duża zmiana mentalna. Nie wszyscy tą zmianę dźwigają. Ważne jest żeby w kolejnym sezonie tych którzy, nie dźwigają w szatni nie było.
Sylwus1988 napisał(a):

|
może dlatego że na pozycji Baeny jest jeszcze tylko Villar który już ma totalnie wyjebane na wszystko zarówno w defensywie jak i w ofensywie i w sumie jak tak myślę to chyba nawet Sapała z dwa razy więcej się stara jak ten obrażony nie wiadomo o co kiep
|
Bo podobno ma ofertę z Hiszpanii i liczy na to, że go nie przedłużą i pójdzie za darmo. Już z Tychami pokazał gdzie ma drużynę. Niestety.