Książę Palownik napisał(a):

|
Do nich nie przemówisz. Mam wrażenie, że niektórzy to by laskę zrobili byle awansować. A potem niech się dzieje, co chce.
|
Tak jest! Nie chcemy brudnych pieniędzy. My jako Wisła tylko etycznie czyste biznesy. Uwielbiam ten nowy przekaz Szefa wczytany naiwniakom.
A to, że nasz dobrodziej Bogusław kasę zrobił na ustawie o zakładach pracy chronionej czyli narzędziu wymyślonym przez ubeków w latach 90-tych do okradania państwa to nieistotne. Biorąc pod uwagę z kim byli za komuny powiązani wszyscy „przedsiębiorcy” handlujący walutą to nawet naturalne. Ale to niedobra jest o tym mówić.
A to, że póki co jedynym źródłem twierdzącym o straszliwym rosyjskim pochodzeniu kasy Mada jest znany i lubiany Szymon z Radomia, ten sam który opisywał jak kibice Wisły pobili Komara i ten sam opisujący jak planowali wykopać trupa celem powieszenia na płocie, to się nie liczy. Wszak pasuje do narracji więc źródło legitne.
A to, że pieniądze teraz finansujące Wisłę śmierdzą na kilomter to udamy, że nie widzimy. Wszak to, że młody ambitny i całkiem bez kasy programista spod Gorlic dostał w 2018 z bliżej nieokreślonego źródła 15 milionów pożyczki na swoją firmę, która miała wtedy milion przychodu (nie zysku) to norma. Takie rzeczy, że rok później, gdy firma miała już zawrotne 3 miliony przychodu dostał pożyczkę na kolejne 25 milionów to przecież w Polsce biznesowy standard. 40 baniek z nieznanego źródła dla niewiadomo kogo na firmę widmo to wcale nie jest dziwne, z niczym się nie kojarzy. Biznes jak każdy inny. A potem, mimo że ta firma dalej nie zarobiła ani złotówki, rośnie w żółwim tempie były pożyczki na kolejne miliony a potem jeszcze kolejne kilkanaście milionów na Wisłę. Źródło wciąż nieznane. Ale kto by tam się babrał w szczegółach.
Ale to Mada jest fe bo Szymon i Jarosław tak powiedzieli.
Hipokryzja a level hard.