|
Ale co ja wielokrotnie pisałem?
Skompromitowany Kikuś z którego śmiała się cała piłkarska Polska, gdy zostawał ,,trenerem" Wisły.
Gość bez żadnego doświadczenia w profesjonalnej piłce.
Miał szczęście, że był Carlitos, który wyczyniał cuda.
Bez tego byłaby już wtedy strefa spadkowa.
Tamtej Wisły nie dało się oglądać.
Prowadził jakieś prowincjonalne drużyny w Hiszpanii i na jakiej podstawie trafił do Wisły?
Jego powrót był bardzo zastanawiający.
Podobnie ta cała sprawa z Rude.
Kolejny gość bez żadnego doświadczenia w profesjonalnej piłce nożnej jako trener.
Na jakiej podstawie został trenerem Wisły?
Albo inaczej - na jakiej podstawie Kikuś ma taką władzę, że jest w stanie przekonać Zaskrońca, że gość z Erasmusa z Kostaryki może być trenerem Wisły?
Usłużni klakierzy i krakowscy dziennikarze (ci sami, którym nie przeszkadzały przestępcze rządy w latach 16-18, bo byli opłacani) naopowiadali o najnowszych technologiach, itp.
Ojkofob Markusik uwierzył w to jak małe dziecko.
A tu prawda okazała się inna - Kikuś załatwił swojemu koledze pracę w roli trenera Wisły.
Można i tak.
Jak za czasów Marzenki były zatrudnione osoby po wyrokach, to też mógł zostać zatrudniony gość z Erasmusa przez drugiego gościa z Erasmusa.
Proste.
Protest powinien być w momencie ogłaszania Albercika udającym trenerem.
Ale lepiej było gloryfikować się z Zaskrońcem.
W końcu to ja cały czas nie mam racji, a wy tylko ją macie.
To widzimy w tabeli..
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 12.05.2024 o godz. 03:53.
|