viktor56 napisał(a):

Wszystko się da zracjonalizować, jak nas uczy historia. Koniec końców jednak, kręgosłup się ma, albo się go nie ma.
Kasa przychodzi i odchodzi i do Wisły też kiedyś przyjdzie, nawet jak nie dziś. Natomiast to, kim człowiek decyduje się być swoim krótkim czasie i jak zapisze swoje imię w pamięci potomnych, decyduje się tylko raz. Cieszę się więc, że z Wisły mogę być dumny bez konieczności chodzenia na moralne kompromisy z samym sobą gdy idę na stadion, nawet i bez mistrzostwa Polski w tym sezonie. Z tego powodu też, nie uważam, żeby wybór źródeł finansowania dla Wisły pod kątem etycznym i patriotycznym (wizerunkowym - jak kto woli) był ".......eniem". Zwłaszcza w sytuacji, w której Polska jest w 2024 roku, gdzie tego typu jednostkowe wybory mają realny wpływ na życie nas wszystkich i na przyszłość naszych dzieci. Cegiełka do cegiełki.
Również z tego samego powodu - co do petrodolarowych klubów Premier League - osobiście nie oglądam, bo uważam to za dość obrzydliwe, co się porobiło z piłką nożną na poziomie europejskim. Tak samo, jak i poprzedniego mundialu. Ktoś to nazwie święto*****wością, a ktoś inny moralnością, dla mnie osobiście, znajomość kulisów jest zbyt przygnębiająca, żeby się taką rozrywką w piątkowy wieczór cieszyć. Jest to moja subiektywna opinia, ale sądzę, że nie jestem jedyną osobą, która w społeczności ma podobne zdanie.
|
Boże co za kocopoły.. A jak sharksy z Marzenką i dukatem czy meresinskim rzadzili Wisłą to pewnie nie miałeś problemów z moralnością?
Swietobliwość to wlaśnie bronienie kogoś wbrew logiki żeby jakąś tam klika miała na czym robić kasę czy kapitał marketingowy tak jak teraz Jaro.
Porządne zarządzanie klubem przez jakąś dużą firmę nie gryzie się z moralnością, jeśli już to wycieranie sobie gęby AI na każdym kroku i jakimiś tam binarnymi haselkami po to, żeby się wywywyzszać intelektualnie.
Zajebiscie to AI wykminilo żeby zwolnić Jopa z zajebista średnią i DNA Wisły a zatrudnić kolegę Kiko.
Btw, pamięta ktoś kiedy my kupiliśmy ostatnio jakiegoś solidnego obiecująco polskiego piłkarza? Nie jakiegoś na emeryturze, po kontuzji czy do odbudowy tylko takiego który jest na dorobku.