Cytat:
|
Jest chyba też problem z przygotowaniem do meczów, np. taki Junca ze Zniczem wymiatał ,a w następnym meczu nie istnieje , to samo Baena , z Sosnowcem napędza cala ofensywę dziś w ogóle go nie ma. Straszne wahania formy , niemal co mecz.
|
Bez przesady. Z czym Junca wymiatał ze Zniczem? Junca nie ma kondycji - chyba myśleli, że jak odpocznie miesiąc i dziś zagra to mu się pasek z kondycją naładuje na 200% i wytrzyma cały mecz. W efekcie cienias wolny, nie nadążał za ogarniętymi Lechistami więc faulował. Lechia, jedyny ogarnięty zespół w lidze więc Junca sie zesrał na rzadko. Ze Zniczem cała chwała dla Junci wzięła się stąd, że umie dobrze dośrodkować, wszedł na drugą połowę, a Znicz był wypompowany, stał w miejscu, więc Junca mógł powoli i na spokojnie wrzucać piłki jak na treningu.
To jego jedyne dobre 45 minut od dawna. Także on żadnych wahań formy nie ma, tylko miał farta w tym meczu, że tak się wszystko ułożyło.
Baena itp, co to za wahania? Po prostu to są ciency gracze prowadzeni przez cienkiego trenera, którym czasami coś wyjdzie, a później nic nie wyjdzie.
Jedyni piłkarze w Wiśle to być może Cziczkan, raczej Carbo i na pewno Rodado, którego szkoda, że musi grać w tak chujowym zespole.
My w ten rundzie w lidze nie zagraliśmy ani razu dobrze. Jestesmy jak dzieci we mgle. A, że liga cienka to czasami się jakiś mecz przepchnie i wygra.