Markus napisał(a):

Każdy mógł sam zobaczyć jak gra środek pola Wisły z Carbo, a jak z Sapałą.
W ilości odbiorów, wygranych pojedynków jeden na jeden, podań progresywnych, ustawianiem się w asekuracji, zamykaniem przestrzeni itd. między jednym, a drugim jest przepaść. Dziś ta przepaść owocowała nieblokowaniem rywalom możliwości podań, słabiutkim doskokiem, nietrzymaniem ustawienia, koszmarną asekuracją. Dawała paliwo Lechii i odbierała je nam.
To był jeden z głównych powodów porażki w tym meczu bez względu na to, jak bardzo chciałbyś deprecjonować znaczenie Carbo dla tego zespołu. Jeszcze lepiej operujący piłką skrzydłowi Pogoni niż skrzydłowi Lechii tacy jak Grosicki, przy dobrze grającym Carbo mieli więcej czy mniej do powiedzenia?
Tak, Rude robi błąd wystawiając do gry takiego Sapałę, choć prawdą jest też to, że na tej pozycji lepszego jakościowo zmiennika dla Carbo w Wiśle nie widać.
|
ale to, że Sapała jest parodystą to wie już każdy... nawet obrońcy Polaków, to nie podlega dyskusji.
Czy byłoby dwóch Carbo w środku czy nawet 3 i tak ten mecz byłby w czape, nie ma to kompletnie żadnego znaczenia przeciwko takiej drużynie jak Lechia. Z innymi drużynami zgadza się, Carbo może by coś pomógł, ale dziś nie miało to żadnego znaczenia.
Aha jeszcze odnośnie sędziowania. Przed tym karnym i czerwem Junki na 2:3 - chwilę wcześniej w środku pola była sytuacja, gdzie Rodado zagrał piłkę i zawodnik Lechii zagrał ręką, zaraz po tym poszła akcja - brak gwizdka.
Druga sytuacja przed czerwem Colleya - Duda był ewidentnie faulowany przed polem karnym Lechii - brak gwizdka, zaraz po tym poszła konta.
Co nie zmienia faktu, że Lechia odpowiedziałaby na każdą naszą bramkę. Zdeklasowali nas po prostu.
Pierwsza drużyna, która była od nas zdecydowanie lepsza w tym sezonie, nie dlatego, że miała dzień konia,a dlatego, że ma piłkarzy na wyższym poziomie,