viktor56 napisał(a):

|
Rodado się na końcu za bark trzymał, nie wyglądało to dobrze.
|
Też na to zwróciłem uwagę. Oby to było do zaleczenia, bo z pajacem Sobczakiem to możemy już kończyć sezon, nie ten poziom.
Jeżeli chodzi o personalną winę, to przegraliśmy przez jednego piłkarza - Sapałę. Junka i Colley zachowali się jak debile, ale to było tylko konsekwencją przegrania środka pola. Pamiętam drugi taki mecz w tej rundzie - z Tychami. Traciliśmy wszystkie piłki, zero przechwytów, potem rozegranie na skrzydła gdzie już robili z naszych żałośnie wolnych obrońców wiatraki.
Jesteśmy zależni od dwóch zawodników - Rodado i Carbo, przy czym tego drugiego żywcem nie ma kim zastąpić. To się teraz zemściło.
Blok obronny jest do kompletnej przebudowy i tu raczej wszyscy się zgodzą, ale środek też. Sapała jest do odpalenia, ew. może grać tylko jako ofensywny pomocnik, nie z Dudą. Inaczej z kimkolwiek ogarniętym nie istniejemy.