|
Po spadku i po braku awansu było jedno wielkie samouwielbienie i bajeczki o ratowaniu.
Bądźmy poważni.
Tu z tymi nic się nie zmieni.
Wiadomo, klakierzy będą dalej uprawiać wazelinę, podobnie jak skompromitowani dziennikarze krakowscy, którzy chodzą na smyczy Jarka i reszty.
|