MaLk napisał(a):

|
Możecie sobie snuć swoje własne interpretacje, wolna wola, ale nie z pozycji tego, że to jakaś prawda objawiona i potwierdzona przez cokolwiek poza domysłami na tym forum.
|
Nie ma żadnych danych, poza chciejstwem niektórych na tym forum, że transfer Omraniego był dla Wisły znacznie bardziej kosztowny niż podawali dziennikarze i klub. Była to umowa nie zagrażająca finansom i krótkoterminowa, nie generująca dużych kosztów.
W ogóle nie ma porównania do takich kontraktów jak ten, który dostał na przykład niegdyś Fazlagic, Basha, czy Ondraszek, a którzy dali Wiśle w ostatnich latach równie mało lub niewiele więcej.
Wisła dopuszczała ryzyko czarnego scenariusza, przekalkulowała je, wyszło jej, że można je podjąć bez pogłębienia zagrożenia dla sytuacji finansowej klubu, bo gdyby zawodnik zabrał się za siebie, zważywszy na jego dawne umiejętności mogłoby być przydatny i wartościowy. W takim przypadku do uzyskania było znacznie więcej niż do stracenia i miało to swoje uzasadnienie. Wisła podjęła to ryzyko na własnych warunkach, maksymalnie minimalizując koszty porażki.
Za tak niewielkie pieniądze, które klub mógł przeznaczyć na nowego napastnika, nie ma możliwości sprowadzenia piłkarza bez poważnych wad, nie obarczonego ryzykiem nieudanego transferu. Po prostu nie ma.
Zresztą nawet najlepsze kluby świata najostrożniej jak tylko możliwe sprowadzając nowych graczy, zawsze każdego roku tracą część pieniędzy na nieudane transfery. Nie ma klubu, w którym aktywna polityka transferowa nie oznacza utraty części środków.